Kolagen - czy rzeczywiście jest taki ważny?

Kolagen, kolagen i wciąż kolagen. Trąbią o nim wszędzie. Ale czy naprawdę jest taki ważny? A co z kolagenem w kremach? Czy działa? Zapraszam ciut niżej:):)



Ale mało osób wie, że kolagen w tanich kremach itp. często przedstawiany na pięknych i kolorowych reklamach, jest najprostszą formą kolagenu (nie poddawany żadnym modyfikacjom) ma trudność z przeniknięciem przez naskórek (dokładniej warstwę rogową naskórka).

Po 25. roku życia organizm zmniejsza produkcję kolagenu. 
Ale wiesz, co jest najgorsze - tak skupiamy się na tym, aby wklepywać wiele kremów i balsamów. I dobrze! Ale zapominamy, że kolagen to nie tylko kolagen w kremach do twarzy, który ma zapobiegać pierwszym zmarszczkom lub niwelować te już widoczne. Bo kolagen potrzebny jest w wielu miejscach naszego ciała. Dlaczego? Zerknij na infografikę! O wielu z tych rzeczach dowiedziałam się dopiero, gdy zaczęłam intensywnie ćwiczyć, a podczas odchudzania tego kolagenu mi zabrakło. I nie skończyło się dobrze... Ale o tym może kiedy indziej.



Ale jest prostszy sposób i bardziej skuteczny w suplementacji kolagenu - spożywanie go doustnie. Ale nie mówię tu o kolejnej partii suplementów. Chcę przedstawić ciekawe przepisy, które spowodują, że suplementacja będzie łatwiejsza. Bardzo dobrym źródłem kolagenu są: żelatyna oraz kolagen w formie hydrolizowanej.

Kolagen i żelatyna - jaka jest różnica?


Kolagen ma żelową formę, jest bezbarwny i bezwonny. Podobnie jak wszystkie białka, kolagen składa się z aminokwasów. Głównymi aminokwasami są glicyna i prolina. W sklepach jest sprzedawany głównie w postaci hydrolizatu, co oznacza, że kolagen został podgrzany do wysokiej temperatury i poddawany działaniu enzymów. Wiązania między jego aminokwasami zostały zniszczone, jednak wartościowe dla nas aminokwasy pozostały nietknięte. Hydrolizat kolagenu nie będzie żelował jak żelatyna, może rozpuścić się w zimnych i gorących płynach. Ponieważ te wiązania między aminokwasami zostały rozłożone, postać hydrolizatu jest wchłaniana przez organizm szybciej, nawet dla osób, które przeżywają problemy trawienne.

Żelatynę wytwarza się z kości, tkanek łącznych, skóry i ścięgien zwierząt. Otrzymane w ten sposób białko (kolagen) suszy się. Kiedy kolagen zostanie zmieszany z wodą, znowu odwraca się do formy żelowej.
Minusem jest, że często chemicznie przetwarzane opakowania żelatyny, które zwykle znajdziesz w Twoim supermarkecie, nie zapewnią Ci takich samych korzyści zdrowotnych jak żelatyna otrzymana domowym sposobem w kuchennym garnku z kości.

Zarówno kolagen w formie hydrolizatu, jak i żelatyna są świetnym źródłem kolagenu. Różnica jest tylko w tym, że kolagen przez zerwanie wiązań rozpuszcza się w wodzie i można spokojnie dodać go do kawy, natomiast żelatyna żeluje - chyba, że lubisz kawę w postaci galaretki:)

Pamiętaj: kolagen rozpuszcza się w wodzie, a żelatyna w nim żeluje. 
Kolagen stosuję do gotowania, ponieważ mam już trochę za dużo suplementów do brania;) W tej chwili stosuję Premium Collagen 5000



Premium Collagen 5000 to kolagen morski pozyskiwany z ryb, który jest najbardziej zbliżony swoją budową do kolagenu w organizmie człowieka. Cząsteczka kolagenu morskiego jest mniejsza, dzięki temu jego wchłanialność jest najwyższa spośród różnych typów kolagenów, takich jak kolagen wołowy czy kolagen drobiowy. Dodatkowo zawiera kwas askorbinowy, który wspomaga produkcję naszego naturalnego kolagenu. Kolagen jest w formie proszkowej, więc bardzo łatwo wykorzystacie go np. podczas gotowania. 

Jak spożywać kolagen, by był pyszny?


Kolagen możecie stosować jako dodatek wszędzie. Poniżej przedstawię Wam kilka przepisów, które może zainspirują Was do dodania kolagenu do kuchni. A teraz coś smacznego!



















Ten proszkowy kolagen możecie kupić tutaj. Napisz, czy w ogóle stosujesz tego typu suplementy czy może tylko stawiacie na kremy:) A może stosujesz inne suplementy, którym warto się przyjrzeć?:) Ja wierzę w suplementy i ze względu na czasy, w których żyjemy warto im się przyjrzeć. Widzę różnicę odkąd regularnie stosuję nie tylko kolagen, ale też inne suplementy - siarkę, selen, witaminę C z bioflawonoidami itp. Jest tego naprawdę wiele, ale ja widzę zmiany w moim ciele, na skórze. Moim zdaniem powinnaś dać im szansę:) 

Buziaki gorące!
Magda




3 komentarze:

  1. Tyle dobrego, a słysząc o kolagenie myśli się w zasadzie tylko o jednym :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mega ciekawy wpis!
    PS. Niech żyje galaretka kawowa! :-D

    OdpowiedzUsuń
  3. O, jestem zafascynowana tym kolagenem! Przez jakis czas stosowalam suplementy i faktycznie skora byla swietna. Ale przestalam i teraz mam ochote wrocic. Taki sproszkowany kolagen wydaje sie bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń