Piękna jesienią #2 najlepsze szminki!

Jesienią zawsze stawiam na inne kolory niż latem - gdy jest gorąco to stawiam raczej na lekki makijaż, ale jesienią wolę mocniejszy makijaż oczu i ust. Zobacz, jakie kolory mam w tym roku w mojej kosmetyczce i odważ się na kolor na ustach:) 


Mam bzika na punkcie szminek, mam ich aż za dużo. Jednak gdy idę do sklepu i widzę nowość to nie mogę się oprzeć, żeby jej nie kupić. Stąd tyle produktów w tym poście. Ale nie bój się - postaram się opisać je krótko:)


Moimi absolutnymi faworytami, jak i całej blogosfery:), są pomadki matowe płynne firmy Golden Rose LONGSTAY. Chciałabym mieć je wszystkie! Pięknie pachną, mają piękne kolory, niesamowitą pigmentację i do tego są bajecznie tanie. I trzymają się na ustach bardzo długo! Niestraszne im długie posiłki, a do tego nie wysuszają ust, jak to robią najczęściej produkty typu "long lasting". 



Ja w swojej kolekcji mam piękny i ciepły brąz (kolor 11), piękny pastelowy róż wpadający w lekki nude (kolor 01) oraz bijący rekordy popularności tzw. trupi szary (kolor 10). 


Płynnych szminek od Golden Rose używam najczęściej. Wiem, że sprawdzą się w każdej sytuacji! Tobie też polecam, bo kosztują całe 19,90 zł. Dodatkowo w mojej kosmetyczce (ewentualnie torebce, kurtce itp. - serio, zawsze mam coś w zapasie).  Zaczynając od lewej:

1. Chubby stick Intense firmy Clinique kolor 08 Grandest Grape - uwielbiam! Ale kolor jest dość mocny, więc używam raz na jakiś czas, bo optycznie bardzo zmniejsza usta:) Uwielbiam ją za to, że idealnie nawilża usta, dba o nie niczym balsam, ale nadaje im też pięknego koloru. 

2. 3. i 4 to wspomniane przeze mnie Golden Rose LONGSTAY.

5. Pomadka Vivid Shine Estee Lauder Gilded Honey - dostałam ją na jednych z warsztatów i pokochałam jej metaliczny ciepły brązowozłoty odcień. A do tego pięknie pachnie! 




6. Sheer Shine Stylo Lipstick  SPF25 Golden Rose w kolorze 30 - piękny kolor i jeszcze niesamowity blask - nie, to nie jest tekst reklamowy, ta pomadka naprawdę jest dla mnie połączeniem lekkiego błyszczyka z mocną szminką. Ale kolor jest bardziej subtelny niż w przypadku Clinique 08. To jest mój najnowszy nabytek, ale w najbliższym czasie przejrzę jeszcze całą paletę barw:) A do tego ta cena 14,90! 

7. Chubby Stick Clinique w kolorze 07 Super Strawberry - do tej pomadki (balsamu) mam sentyment. Idealnie dopasowuje się do mojego naturalnego koloru ust. Dostałam go kiedyś w małej formie podczas zakupów na bezcłowym w Londynie. Jednak w Polsce ten kolor jako jeden z nielicznych nie był dostępny. Więc jak jakiś czas temu otworzył się w Warszawie Salon Clinique wiedziałam, że musi tam być. I był. Gdy nie wiem, której pomadki użyć zawsze biorę tą:) 

8. Nie to nie jest kolejna Chubby Stick od Clinique - to tańsza, ale nie gorsza wersja od firmy Catrice - balsam w kredce Pure Shine kolor 100 Sheer Your Mind! Pięknie się błyszczy, ale na ustach jest prawie transparentna. Stosuję ją głównie jako balsam do ust, gdy potrzebują nawilżenia i ochrony przed wyjściem na dwór. Uwielbiam ją też z tego względu, że nie muszę używać lusterka podczas jej używania:) 

Ostatnią rzeczą, którą stosuję w ostatnim czasie jest Luxury Oil Complex także od Catrice. Bardzo łatwy w użyciu olejek, z przyjemnym aplikatorem. Olejek nie spływa ust, nadaje im za to niesamowity blask. Pielęgnuje też usta ze względu na zawartość olejów jojoba, kameliowego oraz arganowego. 


A Ty co lubisz mieć na ustach jesienią? Masz swoje perełki, które mi polecisz (i zmusisz mnie tym samym znowu do pogłębienia mojej kosmetykowej obsesji?:) 

Zostaw odpowiedź w komentarzu:)

Buziaki!

Magda

15 komentarzy:

  1. Ja ostatnio zakochałam się w "Matte fits perfectly" od Sensique-super pomadki w kredce za grosze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam o nich. Dzięki za informację:)

      Usuń
  2. GR są absolutnym hitem :) mam 10 z tych kolorów, co pokazałaś i pozostałe dwie też chcę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są piękne i naprawdę je polecam! Najchętniej wykupiłabym wszystkie;)

      Usuń
  3. Ja bardzo lubię Lip Finity z Max Factor oraz wszelkiej maści pomadki z Nivea;)

    OdpowiedzUsuń
  4. nr 11 z płynnych pomadek musi być mój!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cała masa pięknych kolorów :D
    Ja jedyne czym mogę pokusić to cudowne naturalne szminki od Lili Lolo :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne kolorki :) Ja mam jedną pomadkę Golden Rose z tej matowej serii - odcień 07 i jestem nią zachwycona trwałością, na pewno kupię sobie jeszcze jakieś 2 lub 3 odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam 3 i 8 uwielbiam te szminki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Awww... Uwielbiam pomadki każdego rodzaju. Tych jeszcze nie testowałam, ale wydają się być dobre ;) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń