Urodowe triki z blogosfery: maska z węglem aktywnym

Uwielbiam kosmetyki, które można zrobić samemu w domu. Więc, gdy podczas poszukiwania inspiracji na Pinterest natrafiłam na maseczkę z węglem aktywnym - musiałam dać jej szansę. Chociaż skład jest dziwny. Maseczka podobno nadaje się do cery tłustej, zanieczyszczonej. Jeśli chcecie się przekonać, jak mi wyszło - czytajcie dalej:)


Sam opis jej działania brzmi naprawdę kusząco - jej zastosowanie najlepiej pokazuje film:



Maseczka do oczyszczania cery tłustej - brzmi kusząco. Składniki:
- 6 kapsułek węgla aktywnego (warto kupić w kapsułkach, żeby nie bawić się w ręczne rozdrabnianie tabletki)
- 1/3 tubki kleju Magic (nietoksyczny, dla dzieci)
- kilka kropli olejku z drzewa herbacianego

Wszystkie składniki wymieszałam w małej miseczce i nałożyłam miseczką na całą twarz z ominięciem okolicy oczu. Maseczkę zostawiłam na czas trwania programu Projekt Lady (:)), czyli ok. 45 minut. 


Wyniki? O matko!
Jedyne co pamiętam to ból przy zdejmowaniu. Maseczka na pewno oczyściła twarz z meszku, który na niej występował! Ale oczyszczenie porów skóry prawie żadne. Zdejmowanie tej maseczki to koszmar. Po wszystkim zrobiłam na wszelki wypadek dość łagodny peeling i maseczkę łagodzącą, ponieważ moja twarz była czerwona jak burak i bałam się podrażnienia. Wydaje mi się, że maseczki z glinkami lepiej sobie radzą z moją cerą. 
A może znacie jakieś inne tricki, które możemy przetestować? 
Dajcie znać! 
Magda

11 komentarzy:

  1. Odważna maseczka :) jestem ciekawa jak sprawdzi się u mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odważna:) Spróbuję jeszcze raz, ale tym razem na okolice nosa:) Na całą twarz już raczej nie:)

      Usuń
  2. chciałam przetestować ale tylko na poliki i nos :) na całą twarz bym się nie odważyła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też spróbuję na okolice nosa i brody:):) Koniecznie daj znać:)

      Usuń
  3. Chińska maseczka tego typu też boli, a nie działa wcale. Ja się poświęcać nie będę! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że istnieje taka chińska maseczka:) Ale ból nie jest tego wart!

      Usuń
  4. Nigdy nie stosowałam tego typu maseczek, ale muszę przyznać, że ciekawie to wygląda. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawie wygląda, ale jednak nie polecam:) Warto spróbować tylko na okolice nosa jako "plasterek":)

      Usuń
  5. Klej? Serio? Nie dziwie sie, ze bylas czerwona. Sprobuj wymieszac 2/3 kapsulki z odrobina wody lub jogurtu naturalnego, nie powinnas miec problemow ze sciagnieciem jej. Jesli robilas to pierwszy raz to trzeba bylo trzymac ja ok 15-20 kinut. Wegiel jest sam w sobie bardzo silny i powoduje przesuszanie. Jesli masz wrazliwa skore to musisz brac mniej kapsulek i krocej trzymac. Mam nadzieje ze sie przydalam i sprobujesz jeszcze raz ale delikatnie. Po 1 razie na pewno nie bedzie widac duzej poprawy ale stosuj przez miesiac 2 razy w tygodniu, potem stwierdz czy pomaga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Bardzo Ci dziękuję:) Na pewno spróbuję:)

      Usuń
  6. mi ona nawet pomogła chociaż ostatnio mi ona nie wychodzi :/

    OdpowiedzUsuń