Kosmetyczne rozczarowania ostatnich miesięcy

Mam zdecydowanie za dużo kosmetyków. Więc często staram się w nich robić porządki i rozstaję się z tymi, które w jakiś sposób mnie zawiodły. Nie wiem czemu, ale jest takich produktów coraz więcej. Może na starość robię się za bardzo wymagająca:)? Jeśli chcecie wiedzieć, co tym razem mnie zawiodło to zapraszam do lektury.




1. Serum Clear Difference firmy Estee Lauder


Moja wersja to 50 ml, czyli cena 399 zł. Udało mi się kupić serum taniej na wyprzedaży w Douglas, za ok. 250 zł. Na początku byłam zachwycona! Serum doprowadziło moją twarz do porządku. I jakie wydajne! A do tego takie eleganckie. Serum stosowałam podczas wieczornej pielęgnacji i po ok. roku przestało współgrać z kremami, których używałam. Na początku myślałam, że to kremy się nie sprawdzały, ale bez nałożenia serum efekt był inny. Ostatecznie przestałam zauważać jakiekolwiek efekty. Jak na taką cenę - kosmetyk powinien działaś zdecydowanie dłużej. Ale być może to moja cera się przyzwyczaiła? Odstawiłam więc serum na ok. 4 miesiące. Nic z tych rzeczy. Po powrocie brak różnicy w działaniu. Czytałam jednak, że wiele osób chwali sobie ten produkt. U mnie nie zdał do końca egzaminu. 

2. Visibly Clear peeling i żel do twarzy marki Neutrogena


Produkt, który bardzo zachwalała moja siostra przez jakiś czas. Żel ten nie jest jeszcze dostępny w Polsce, kupiłam go w trakcie jednej z naszych wypraw do Berlina. Kremowy peeling-żel, który nie podbił mojego serca. Moim zdaniem nie robił na mojej twarzy nic z tego, co obiecywał producent.

3. Moon Shadow firmy KIKO


Produkty KIKO kocham lub nienawidzę. Ten akurat mnie zawiódł. Miał to być trwały i chłodzący kremowy cień do powiek. Nie jest trwały (zbiera się w załamaniu), nie chłodzi, dziwnie skleja powiekę - uczucie jest niezbyt miłe. A do tego po jego nałożeniu strasznie pieką mnie oczy za każdym razem, gdy tylko nakładam ten produkt. Do tego nie rozprowadza się tak ładnie, jak np. Maybelline Color Tattoo. Zdecydowanie mnie zawiódł. 



4. Receptury Babuszki Agafii serum do twarzy do 35 lat


Uwielbiam serię Babuszki Agafii. Jednak w drogeriach widziałam kosmetyki do twarzy tylko dla kobiet 50+. Więc gdy zobaczyłam to serum na jednej z półek musiałam je mieć. I trochę się zawiodłam. Na mojej skórze ten produkt się kompletnie nie sprawdził. Nie robił nic. Źle współgrał z czymkolwiek, co nakładałam na twarz. Dodatkowo potęgował świecenie się, zatykanie porów. U wielu osób podobno tego nie robił. Nakładany samodzielnie na noc nie robił też nic. Nie kosztował dużo, ale tak czy siak spodziewałam się czegoś więcej. 

5. Natura Siberica Krem na dzień do cery tłustej


Krem, który moim zdaniem nie nadaje się kompletnie do cery tłustej. Nie matuje, zatyka, nie robi nic. Makijaż na nim się ważył. Sam krem ma też dość dziwny zapach. Zdecydowanie nie sprawdzał się przy mojej tłustej cerze. 

6. Natura Siberica Tonik oczyszczający dla cery tłustej


Taka sama sytuacja, jak powyżej. Tonik nie sprawdził się w ogóle. Nie wpływał oczyszczająco, miał dziwny zapach, nie widziałam, żeby działał jakkolwiek. Przełożyłam go nawet do pojemnika z atomizerem, żeby go nie ścierać za pomocą wacika. W tej formie też się nie sprawdził. Pozostawiał też na twarzy nieprzyjemne uczucie lepkości. 

A czy Wam przydarzył się może ostatnio jakiś kosmetyk, który Was zawiódł? 

Napiszcie mi w komentarzach. W ramach pocieszenia - szukamy kolejnej osoby to przetestowania BB kremu upiększającego z Tołpy - produkt był przeze mnie używany 5 razy, ale moja opinia na jego temat jest już gotowa. 



Jeśli chętnie go przetestujecie to zostawcie komentarz pod tym postem - przypominam, że w akcji wezmą udział osoby, które są zapisane do naszej akcji "Testuj z Pielęgnacja". 
Pozdrawiam! 
Magda




11 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Zawsze są jakieś buble, które się nie sprawdzą, ale może u Ciebie byłoby inaczej:)

      Usuń
  2. Tołpa godna polecenia ! Uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam niczego z twoich bubelków, ale sama także czasem trafiam na produkty, które zupełnie się u mnie nie sprawdziły! Wielkie rozczarowanie to był krem dp cery mieszanej i tłustej z bardzo lubianej przeze mnie marki Nuxe. Krem okazał się stanowczo za ciężki, świeciłam się po nim, nie nadawał się pod makijaż... Za to u mojej mamy, która ma cerę suchą, spisał się idealnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nuxe jest bardzo dobrą firmą, ale dziwne, że się tak zachowywał:) No buble wszędzie się zdarzają:)

      Usuń
  4. Chętnie przetestuje, bo lubię niektóre produkty tej marki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma problemu! Już niedługo ogłoszę wyniki:):)

      Usuń
  5. Nie testowałam żadnego z tych produktów :) Wiadomo, że na każdego dany kosmetyk może działać inaczej, więc nie zrażam się do nich :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zrażaj się:) Nie ten kosmetyk to na pewno inny:)

      Usuń
  6. Nie słyszałam o tych produktach wcześniej, ale mimo opinii sprawdzę je na sobie. :)

    OdpowiedzUsuń