Berlin Haul by Magda


Uwielbiam weekendy majowe:) Dlaczego? Bo już od kilku lat ja, Monika i nasza mama jeździmy do Berlina na zakupy. Ze Szczecina pociągiem jedzie się ok. 2 godzin, a dzięki biletowi Brandenburgia-Berlin za 29 euro jedziemy w obie strony,jeszcze komunikacja miejsca stoi przed nami otworem i ze wszystkim wyrabiamy się w 1 dzień:) Czasami uda nam się też coś zwiedzić, poleżeć na polach przed Reichstagiem, zjeść Currywurst i kupić czarny chleb dla babci i dziadka. W zeszłym roku odwiedziłyśmy np. Aquadom i przejechałyśmy się windą w akwarium:) 
Najczęściej jednak szalejemy w Primarku i drogerii DM. Chcecie wiedzieć, co ze sobą przywiozłam? Zapraszam do czytania! 
Ach DM... Ich seria kosmetyczna - Balea - podbija blogosferę i nasze serca. Zapas kosmetyków, które kupiła Monika jest chyba roczny:) Moje w porównaniu do jej są dość skromne:)

A teraz szczegóły!

Uwielbiam mydła antybakteryjne Dettol, jednak ich wybór jest dość ograniczony. W Niemczech marka ta ma inną nazwę: Sagrotan, a zapachy - sami zobaczcie:


Nie mogłam sobie odmówić także wypróbowania rzeczy z Balea - balsam ujędrniający, żel pod prysznic (Cabana Dream!), peeling i masło do ciała: 


Kolejne łupy to: peeling firmy Treacle Moon, którą znam jeszcze z czasów pobytu w Szkocji. A olejek Alverde zaciekawił mnie tym, że najlepiej go stosować po ćwiczeniach - wspomaga wtedy ujędrnianie i uelastycznianie skóry:


Firmy produkty p2: długotrwały cień w kredce, zielona baza pod makijaż i olejek do rąk:


Z czystej ciekawości kupiłam "rybki", które mają właściwości liftingujące - po utracie kilogramów boję się o skórę twarzy, która trochę traci na jędrności.


I zastępnik naszych Orbit - w Niemczech występują jako "Extra". Dla wiśniowych straciłam głowę i poszukuję ich teraz na internecie, ponieważ smaki tych gum są niesamowite:)


I to, z czego cieszę się najbardziej, ponieważ uwielbiam cienie Color Tattoo 24hr. W Polsce niestety nie wprowadzono wszystkich kolorów, a te są przepiękne! Lepsze zdjęcia (bardziej oddają rzeczywiste kolory), znajdziecie tutaj.




Ciekawa jestem, czy i Wy macie swoje kosmetyki, których musicie szukać gdzieś za granicami Polski?:)

Poniżej przedstawiam Wam linki sklepów internetowych, na których są sprzedawana kosmetyki z Niemiec. I wybór jest ogromny, a ceny bajeczne:)


Pozdrawiam


12 komentarzy:

  1. Też dziś pokazywałam niemieckie kosmetyki, ale z tego co widzę nic nam się nie pokryło. Najbliżej byłyśmy z żelami pod prysznic Balea, ale inne zapachy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne zdobycze! Zazdroszczę ci tak fajnego połączenia do Berlina :) Rewelacyjne miasto, muszę je kiedyś odwiedzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze co roku staramy się coś zwiedzić:) W tym roku tylko nie było nam dane, za mało czasu:):)

      Usuń
  3. Uwielbiam żele Balea ;) Ostatnio odkryłam też, ze w Berlinie można kupić kosmetyki Rituals :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem nową fanką Balea:) O Rituals nie wiedziałam:)

      Usuń
  4. zapamiętam, ze warto kupić te gumy:DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto:) Czaję się na miętowe z czekoladą:):):):)

      Usuń
  5. czy ja mogę Ci coś podkraść? :D świetne zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne kolorki Color Tattoo :)

    OdpowiedzUsuń