Zimowe kremy to tłustej cery

Na dworze coraz zimniej, co daje się odczuwać szczególnie na buzi. Zimą nasza skóra, obojętnie jakiego rodzaju, ma do czynienia z wysuszającym działaniem ogrzanego powietrza (kaloryfery), mrozem, zimnym wiatrem. I w tym wypadku posiadaczki tłustej cery nie powinny być zmartwione, bo warstwa sebum chroni naszą twarz. Jednak potrzebna jest dodatkowa pomoc. Jeśli chcecie zobaczyć zobaczyć szybki przegląd kremów do cery tłustej, które wspomogą ją w tym okresie to zapraszam do lektury. 


Trzeba zapamiętać jedno - tłusta cera wymaga nawilżenia cały czas! Mogą się jedynie różnić produkty, których używamy latem i zimą. Czasami tłusta cera może zimą trochę "zwariować" i wydawać się jeszcze bardziej tłusta - powód jest tylko jeden - za mało nawilżenia. Jeśli tłuste partie skóry zaczną się przesuszać to dla organizmu jest to dodatkowy znak, żeby zwiększyć wydzielanie sebum, które jest naturalną ochroną przed TEWL (po polsku: naturalną zdolnością skóry do utraty wody). 
Jak temu zapobiec?
W zimę stosujmy kremy, które nie są oparte na bazach olejowych, nawilżających, wzbogaconych o  następujące składniki:
  • matujące - pomimo cięższej konsystencji spowodują, że buzia nie będzie się świeciła,
  • filtry ochronne - promieniowanie zimą jest równie niebezpieczne jak latem, szczególnie, że śnieg odbija większość promieniowa od powierzchni ziemi,
  • cynk - cynk ma dobroczynne działanie dla cery tłustej i trądzikowej - zapobiega nadmiernej produkcji sebum oraz goi ewentualne zmiany trądzikowe,
  • masło shea - idealnie nawilża, odżywia, dostarcza skórze witamin, A, D i E, jednocześnie nie zatyka porów i świetnie współgra z sebum na powierzchni skóry. 
Unikajmy produktów, które zawierają w składzie alkohol (Alcohol) i substancje zatykające pory, np. wazelinę (Petrolatum). 


Przedstawię Wam kilka propozycji kremów, które mają bardzo dobre opinie, oraz napiszę kilka słów o kremach, których używam, które sprawdziły się u mnie. 



Cetaphil Dermacontrol
cena ok. 45 zł
Krem, który bardzo chcę wypróbować. Stosowałam emulsję Cetaphil, ale sprawdzała się do jakiegoś czasu. Nie pomagała na zmiany trądzikowe, które czasami pojawiały się na mojej skórze, nie był też to dla mnie idealny krem pod makijaż. Natomiast ten zapowiada się szczególnie dobrze. Więcej na jego temat możecie poczytać na stronie producenta

Clinique super defense
cena ok. 225 zł

Dostałam kiedyś próbkę tego kremu i był bardzo przyjemny w użyciu. Cera wyglądała świetnie przez cały dzień, jednak musiałam ją dość często matowić. Jednak wydaje mi się, że długoterminowe stosowanie tego kosmetyku uregulowałoby produkcję sebum i cera by się uspokoiła. Krem nadaje się do każdej cery. Cena jest dość wysoka, ale wydaje mi się wart spróbowania. Dla zainteresowanych więcej informacji od producenta

Kiehl's Ultra Facial Cream
cena ok. 80 zł
O tym kremie czytałam same dobre opinie i zastanawiam się, czy też go nie wypróbować w pełnej wersji. Od jakiegoś czasu marka Kiehl's znajduje się w C.H. Arkadia w Warszawie, więc zaszłam tam po próbkę, których nie odmawiają. Krem był testowany na Grenlandii, ponieważ firma chciała sprawdzić, czy będzie on idealnym rozwiązaniem na każde warunki pogodowe. Na blogach zagranicznych wiele osób poleca go, jako idealny krem na zimę dla cery tłustej i mieszanej. Z tego, co zauważyłam - nadaje się pod makijaż, cera się po nim nie świeci. Skórze nie chce się też po nim "pić" - to czuć po prostu. Najważniejsze, że krem jest dość lekki, nie ma się wrażenia tłustej i przeciążonej skóry.  

SVR Lysapha SPF 50
cena ok. 65 zł (częste promocje w Super-pharm)


Krem, który stosuję już regularnie od jakiegoś czasu. W sumie to kupiłam go na lato ze względu na dość wysoka ochronę przeciwsłoneczną. I naprawdę świetnie działał na moją skórę, która jest skłonna do zatykania. Postanowiłam wypróbować go też zimą. I świetnie działa! Skóra nie jest podrażniona pomimo wiatru, śniegu, mrozu, suchego powietrza podczas pracy w biurze. Świetnie współgra z moimi podkładami (szczególnie z podkładem Estee Lauder Double Wear). Naprawdę nie zauważyłam żadnych minusów i polecam go z ręką na sercu.

A Wy jakich kremów używacie w czasie zimy? A może macie coś godnego polecenia, co mogłabym wypróbować i zastąpić mój SVR? 

Pozdrawiam 








7 komentarzy:

  1. Nie znam tych kremów, ale na zimę polecam kremy arganowe np. z werbeną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy polecasz jakiś konkretny? Zaciekawiłaś mnie:)

      Usuń
  2. Nie łatwo jest znaleźć dobry krem na zimę do cery tłustej bądź mieszanej.
    Ja od kilku sezonów nie używam już specjalnych zimowych specyfików, ze względu na brak mrozów ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale są zdecydowanie warte swoich cen. Cena kosmetyku zależy od wielu czynników. A może w takim razie znasz jakieś tańsze odpowiedniki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Np. Iwostin :
      https://www.iwostin.pl/krem-przywracajacy-nawilzenie-purritin-rehydrin/
      https://www.iwostin.pl/purritin-aktywny-krem-eliminujacy-niedoskonalosci/
      ten drugi można używać i na dzień i na noc. Iwostin jest często w promocji, można też zdobyć próbki.

      Cetaphil jest dla mnie przereklamowany :(

      Usuń