Odkrycia 2014

Witajcie! Szaleństwo sylwestrowej nocy już odespane, więc zapraszam Was na moje odkrycia minionego roku!









Pierwszym odkryciem minionego roku była słynna czerwona Bioderma. Dawno temu kupiłam mini wersję i zupełnie nie rozumiałam zachwytów nią. Pod choinkę postanowiłam kupić Magdzie właśnie Biodermę - często mamy tak, że jeśli u niej się coś sprawdza, u mnie jest totalnym niewypałem i odwrotnie. A że była promocja, to wzięłam dwie - jedną dla siebie. Zaczęłam używać jej 1 stycznia i przepadłam! Demakijaż nigdy nie był tak szybki i dokładny. Zdecydowanie worth the hype!



Porefessional to moja druga w życiu baza pod makijaż. Posiadaczki wiecznie rozszerzonych porów znają ten problem, kiedy po nałożeniu podkładu między innymi na nosie ukazują się wielkie dziury... Porefessional temu zapobiega. Świetna baza, ponownie - worth the hype! Natomiast baza Stay Matte to bardziej dostępna cenowo baza, której aktualnie używam, to moje 3 opakowanie. Nie jest tak świetna jak ta od Benefit, ale to nadal niezły produkt. 


O niemieckiej firmie Balea blogosfera huczy już od dłuższego czasu. W kwietniu wybrałam się do Berlina i oczywiście nie było mowy, by nie zajść do DM, gdzie zaopatrzyłam się chyba we wszystkie dostępne odżywki Balea. Najbardziej do gustu przypadła mi właśnie ta ze zdjęcia. Zdecydowanie polecam wszystkim tym, które lubią efekt jak po wyjściu od fryzjera. 


Tak trwałego korektora nigdy nie używałam. Przypudrowany nie wyciera się, nie utlenia - cudo! Ogólnodostępny w przystępnej cenie. Wystarcza na baaaaardzo długo. 


Lakiery Rimmel Salon PRO w moim odczuciu nie mają sobie równych. Przyznam szczerze, że dla mnie biją na głowę Sally Hansen, Essie i OPI, jeśli chodzi o trwałość. Moja praca wiąże się ze sporą pracą rąk i częstym ich myciem. Jeśli lakier wytrzyma na moich paznokciach 2 dni, to jest czas. Ten wytrzymuje do 5. Jedyny minus to mała gama kolorystyczna. 


Te maseczki są jednymi z lepszych, jakie kiedykolwiek używałam. Ulubiona jest ta ze zdjęcia powyżej, Sauna masque. Super rozgrzewa, przyjemnie pachnie i naprawdę świetnie oczyszcza. Jedna maseczka wystarcza mi na dwa użycia. Jest wiele wariantów zapachowych o różnych działaniach, także każdy znajdzie coś dla siebie. 



Tusz ideał!!! No, gdyby nie ta cena... za miniaturkę zapłacimy 49zł. Uwielbiam ten tusz, żaden inny nie daje na moich rzęsach takiego efektu. Nie lubię długo tuszować rzęs, dlatego potrzebuje tuszu, który przy jednej, góra dwóch warstwach da super efekt. Przy tym tuszu co chwilę ktoś się mnie pytał, czy nie mam sztucznych rzęs! Pięknie wydłuża, pogrubia i rozdziela rzęsy.



Ziajowa pasta przypomina mi trochę połączenie żelu Garnier 3 w 1 z peelingiem morelowym Soraya, czyli moich dwóch ulubionych produktów peelingujących. Skóra doskonale oczyszczona, niepodrażniona, przyjemny zapach. Pasta sprawdzi się przy każdym rodzaju cery. 


To był niezły rok. Zdecydowanie najtrudniejszy i najintesywniejszy w moim dotychczasowym życiu, ale też otworzył przede mną wiele drzwi. Pod względem kosmetycznym był to czas przełamywania uprzedzeń i otwieraniu się na nowości. Te z Was, które są ze mną od początku na pewno zauważyły różnicę w moim podejściu do pielęgnacji i stosowanych produktach. 

Czy wśród moich odkryć są Twoi ulubieńcy? A może któryś z produktów totalnie się u Ciebie nie sprawdził?

Pozdrawiam z życzeniami samych cudownych chwil w Nowym Roku,

10 komentarzy:

  1. Muszę w końcu wypróbować tą bazę z Rimmel'a :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajna gromadka!
    Micel z Biodemry był jednym z moich odkryć 2013 roku.
    Długo używałam tego tuszu z Benefit - aż do czasu, gdy odkryłam Iconic Overcurl od Diora - w moim odczuciu jeszcze lepszy i dużo łatwiej się zmywa ;)
    Nie wiedziałam, że te lakiery Rimmel są takfajne - będę je miała na uwadze! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lakiery fajne, lubię też lakiery Diora, więc może maskara też będzie spoko:> Na pewno sprawdzę!

      Usuń
  3. Pasta z Ziaji i kamuflaż z Catrice to również moi ulubieńcy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używałam żadnego z tych produktów, ale kojarzę kilka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Musze w końcu zakupić pastę z Ziaji i korektor Catrice :)

    OdpowiedzUsuń