Come to town - essence

Witajcie! Brzuchy pełne? Prezenty trafione? U mnie i to, i to. Jednym z moich prezentów były dwa sety lakierów z najnowszej trend edycji Essence 'Come to town'. 

01 naughty or nice? essence.eu



02 got my list? essence.eu
Już dawno przestałam wypatrywać trend edycji od Essence. Ostatnia trend edycja, na którą czekałam z niecierpliwością to ta promująca ostatnią część "Zmierzchu". Ich jakość mnie nie powala, a i atrakcyjność limitek już tak nie zachwyca. Nie inaczej było w przypadku "Come to town". Owszem, zerknęłam na stronę Essence, sprawdziłam, co tym razem nam zaoferują. Nic mnie nie zachwyciło, było, minęło i zapomniałam. Do czasu, kiedy pod choinką znalazłam dwa sety z tej właśnie kolekcji, które nota bene myślałam, że są zegarkiem do ciasta w kształcie babeczki:). Bez większego przekonania pomalowałam paznokcie zielonym lakierem z zestawu 02, a te na palcach serdecznych pokryłam złotym topem z zestawu 01. 



Zielony lakier od razu skradł moje serce. Dwie cienkie warstwy zapewniają świetne krycie. Lakier nie wysycha szybko, ale nie ciągnie się to też w nieskończoność. Widoczne na zdjęciach wytarte końcówki  to trzeci dzień noszenia lakieru. Dodam, że lakier nakładałam na odtłuszczone paznokcie, na odżywkę Eveline 9w1, dwie cienkie warstwy, na to Insta dri od Sally Hansen, a po wyschnięciu utwardzacz Sally Hansen. 



Lakiery są małej pojemności - 6ml. Jedynym jak narazie minusem jest to, że nazwane są całe zestawy, jednak pojedyncze lakiery nie mają nazw - tak bardzo lubię, kiedy mają nazwy, tym bardziej, że Essence tak pociesznie nazywa swoje malowidła:)


Każdy zestaw kosztuje 15,99. Można je kupić w Drogeriach Natura i innych punktach, gdzie można znaleźć szafy Essence.

Lakier otrzymuje ode mnie:


Co sądzicie o limitkach essence? Czy nadal panuje na nie szał? Wyczekujecie kolejnych, czy odpuszczacie sobie?

Pozdrawiam,


2 komentarze:

  1. Kolor ładny jednak nie na okres świąteczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie pasuje jak najbardziej - kojarzy mi się z choinką. Zdjęcia niestety nie oddają jego prawdziwego koloru. Pozdrawiam:)

      Usuń