Zużycia by Magda, mój pierwszy projekt denko!

Podczas mojego ostatniego pobytu w Goleniowie zobaczyłam, jak moja siostra zbiera dla Was skrzętnie wszystkie produkty do projektu denko. Więc postanowiłam iść w jej ślady i po raz pierwszy udało mi się zebrać trochę produktów z czerwca (lepiej późno niż wcale), które wykończyłam. Także to mój pierwszy projekt denko, chociaż moja siostra to miała już ich chyba.... dużo:)
Zapraszam!




Żel do mycia twarzy dla cery trądzikowej 
Pharmaceris Puri-Sebogel

Produkt, który poleciła mi dermatalog. W skrócie - kosmetyk świetny (cena ok. 30 zł), wydajny, świetnie oczyszczał twarz. Zawiera kwas migdałowy oraz salicylan sodowy, które są składnikami aktywnymi - mają właściwości antybakteryjne, regulują produkcję sebum, zapobiegają powstawaniu zaskórników i nowych zmian trądzikowych. Kiedyś produkt ten był dostępny bez pompki, ale ta wersja zdecydowanie mi odpowiada. Wydaje mi się, że wrócę do niego jak tylko skończy mi się żel, który mam teraz. 


Emulsja do higieny intymnej
Lactacyd Femina

Nie pamiętam ceny, ale pamiętam wydajność - meeega! Starczył mi chyba na 9 miesięcy. Żałuję, że go zmieniłam. Zawiera kwas mlekowy, nie zawiera mydła. Jest delikatny, nie podrażnia. Nie znalazłam narazie lepszego zastępnika i wiem, że jak tylko wykończę ten, co mam teraz (Biały Jeleń) to natychmiast lecę do sklepu po ten kosmetyk (cena ok. 15 zł, często na promocji w Superpharm). Tym bardziej, że teraz dodali to, czego mi brakowało - pompkę. Do tego poszerzyli ofertę tych emulsji - więcej możecie przeczytać na stronie producenta.


Płyn do płukania jamy ustnej
Meridol

Takie płyny są dość mało wydaje, ale chyba każdy z nich tak ma. Ten chwalę za brak alkoholu, nienachalny zapach (w przeciwieństwie do Listerine zero). Mam bardzo wrażliwe dziąsła, które dodatkowo często ranię nitką. Ale płyn łagodził podrażnienia. Chciałam spróbować innego płynu, ale ten nie działa za dobrze, bo powrócił ból dziąseł. Więc znowu jeden z kosmetyków, do którego wrócę. 


Szampon do włosów nadający objętość
Garnier Ultra Doux

Szampon świetnie oczyszcza, ale nie dziwmy się, SLS robi swoje. Zwiększenie objętości - żadne. Drożdże piwne i owoc granatu daleko w tyle w składzie, więc zawartość minimalna. Nie warto. Kupię coś nowego:)


Matujący płyn micelarny-tonik 2 w 1 do mycia twarzy
Tołpa

Polecam! Produktu bym nie wypróbowała, gdyby nie Glossybox. Jestem wielką fanką Tołpy, już mam kolejny produkt do zrecenzowania, który też otrzymałam kiedyś w Glossybox. Sam płyn bardzo wydajny, świetnie działa na cerę tłustą, oczyszcza, nie pozostawia skóry ściągniętej. Używałam go bardziej w funkcji toniku. Ma bardzo wygodne korek. Uwielbiałam przemywać nim twarz przed makijażem i  po demakijażu po pracy. Na wieczór używałam jednak czegoś bardziej nawilżającego. Produkt ten świetnie działał z kremem na dzień. Zastanawiam się, czy nie kupić jeszcze jednej buteleczki, ale korcą mnie inne produkty do wypróbowania. Jednak ten był najlepszy ze wszystkich toników, których używałam. Cena 27,99. Na stronie sklepu internetowego firmy Tołpa dostępny w wersji XXL w korzystnej cenie. 

płyn micelarny, tonik

Masło do ciała Planet Spa 
Avon

Tyle produktów Avonu wypróbowałam i jednak nie przekonam się do tej firmy. Za masło dałam w promocji ok. 15 zł, ale mogłam wydać je inaczej. Kosmetyk nie nawilżał, nie poprawiał kondycji skóry, nie napinał. Nie polecam. 


Pasta intensywnie oczyszczająca 
Elmex

Do kupienia w aptece. A co ciekawe - nie można jej stosować codziennie. Najlepiej na przemian z inną pastą, co 2 lub 3 dni. Poleciła mi ją dentystka, kiedy powiedziałam, że męczą mnie nadwrażliwe dziąsła. Kazała mi ją nakładać punktowo - wmasowywać palcem w nadwrażliwe dziąsło lub ząb. I działa. Nawet mój narzeczony podchodził do takiej metody jak pies do jeża, ale się przekonał. Dodatkowo pasta bardzo dobrze oczyszcza zęby, poleruje i lekko wybiela, ale w wybielaniu nie oczekujmy cudu:) 


żel pod prysznic Acai Berries 
Afrodyta
Kolejny kosmetyk, który wypróbowałam dzięki Glossybox. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej firmie. Więcej przeczytacie na stronie internetowej firmy. Sam żel kosztuje 16 zł, ale opis firmy sugeruje, że kosmetyk nie zawiera parafiny, za to ma witaminy C i B5. Powiem szczerze, że dla mnie to typowe chwyty marketingowe, ponieważ możemy znaleźć żele pod prysznic w niższych cenach, a z o wiele lepszym składem, m.in. chwalonej często firmy Balea czy też w tej samej cenie Starej Mydlarni.


Trochę tego było:) A już zapełnia się torebeczka na lipiec:) Może uda mi się wcześniej opisać co nieco:)
Pozdrawiam!




17 komentarzy:

  1. Szampon z Garniera czeka u mnie w zapasach, a reszty nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać, jak szampon, u mnie - czytałaś:)

      Usuń
    2. Ja miałam ten szampon 2-3 razy ale dobry rok temu i byłam zadowolona.
      Hmmm.

      Usuń
  2. Kusi mnie ta seria Pharmaceris T :) Mam krem z kwasem migdałowym i będę go testować jak wykończę krem z migdałem z Ziaji. Nie mogę się doczekać.
    Spore denko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) No właśnie też korci mnie, żeby spróbować coś z tej serii:)

      Usuń
  3. Miałam kiedyś płyn Meridol i bardzo dobrze go wspominam :)
    Dodawaj regularnie swoje denka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, postaram się:) Kolejna partia opakowań się zbiera;)

      Usuń
  4. Gratuluję ciekawego denka :-)
    Lactacydom jestem wierna od lat :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Naprawdę zamierzam wrócić do Lactacydu:)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Ja już też:) Spróbowałam czegoś nowego i nie wyszło, więc chyba wrócę, bo z tymi kosmetykami nie wypada eksperymentować:)

      Usuń
  6. Lactacyd bardzo lubię, a na płyn micelarny Tolpa mam chęć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. daj znać, czy wypróbowałaś:) Często mają promocję na stronie:)

      Usuń
  7. Z Twoich zużyć znam żel do mycia twarzy Pharmaceris, który był całkiem niezły :) Teraz już do niego nie wracam, bo lepiej sprawdza się u mnie La Roche Posay z serii Effaclar. Lactacyd ma swoje stałe miejsce w łazience - jeśli ja nie kupię, to z pewnością ma go moja mama :) Szampon Garnier z drożdżami piwnymi się u mnie nie sprawdził - obciążał mi włosy.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mamy wspólne podejście do stosowanych kosmetyków, do żelu do twarzy raczej nie wrócę, bo sprawdzają mi się już inne kosmetyki:)

      Usuń
  8. Niezłe denko. Niektóre kosmetyki są mi bardzo dobrze znane i lubiane przeze mnię.

    OdpowiedzUsuń