Misja specjalna - the POREfessional, baza pod makijaż

Witajcie! Jakiś czas temu podjęłam decyzję - czas na misję specjalną! Jej celem jest zminimalizowanie porów oraz znalezienie nowego pasującego mi podkładu. Misja nadal trwa, ale postanowiłam Wam pokazać produkty, które mi w tej misji skutecznie pomagają. Zacznę od sprawdzonego produktu.

benefitcosmetics.com
Jak pewnie część z Was pamięta, na Boże Narodzenie dostałam  zestaw miniatur Benefitu. Jak typowy chomik starałam się nie używać tych kosmetyków, tylko zostawić je na większą okazję, ale zaraz - jak nie teraz to kiedy? Oprócz cieni, różu i bronzera w ruch poszła baza POREfessional. 

Według producenta to baza zmniejszająca widoczność porów oraz wygładzająca naszą twarz. To jedwabisty balsam, który można stosować samodzielnie lub pod makijaż. A w razie potrzeby także na makijaż. Baza jest niewidoczna na skórze, bezolejowa, zawiera witaminę E, która pomaga chronić skórę przed wolnymi rodnikami. 



Jak używać?
Pod makijaż: nałożyć na skórę całej twarzy lub na miejsca, w których pory są najbardziej widoczne.
Na makijaż: delikatnie wklepać w miejsca, gdzie pory ukazują się najbardziej. 


Swoje odczucia opieram na używaniu próbki produktu o pojemności 7,5 ml. Używam jej już dobry miesiąc, codziennie i nadal sporo zostało. Jak same widzicie - wydajność to ogromny plus tej bazy. Kolejnym jak dla mnie plusem jest delikatny, prawie niewyczuwalny zapach. Dziwi mnie trochę jej konsystencja, nie wiem czy to pozytyw, na pewno nie negatyw - baza jest kremowa, jedwabista, ale jakby sucha w dotyku. Jest beżowa, ale na twarzy zupełnie niewidoczna. 

Nakładałam na nią cztery podkłady: L'oreal Matt Magique, Iwostin, Rimmel, Revlon CS. Każdy z tych podkładów jest inny, inaczej więc baza POREfessional na nie działała. L'oreal wyglądał i nakładał się świetnie - wcześniej nadawał się tylko do mieszania z innym podkładem. Iwostin nie wchodził w pory, nie ścierał się z twarzy (bez bazy benefit ściera się z twarzy, zostając tylko w porach - wyobraźcie sobie ten widok - czerwona twarz z kropkami podkładu, niczym biedrona). Rimmel zawsze wyglądał OK, a Revlon na tej bazie to po prostu bajka. Wszystkie podkłady trzymały się zdecydowanie dłużej niż bez bazy. W dodatku moja cera znacznie wolniej zaczynała się świecić. 



Jeśli chodzi o najważniejsze, czyli minimalizowanie porów to u mnie widać różnicę. Moje pory na całej twarzy są wielgachne, bardzo szybko się zapychają. Baza znacznie zmniejsza ich widoczność, nie zapychając ich przy tym, a tego bałam się najbardziej.


Reasumując jest to całkiem dobra baza dla osób borykających się z nieestetycznymi dużymi porami, które mogą pozwolić sobie na niemały wydatek jakim jest >120zł / 22ml . Ja zdecydowanie zakupię pełnowymiarowy produkt, zważając na jego wydajność, cena nie jest aż tak odstraszająca. 


Mam ogromną chrapkę na puder z tej samej serii ... a Wy? Znacie serię POREfessional? Macie swoich ulubieńców? A może znacie tańszą alternatywę dla takiej bazy? 

Pozdrawiam Was!


10 komentarzy:

  1. Oj tak ta firma ma sporo świetnych kosmetyków, które przyciągaj dodatkowo opakowaniem, ale niestety nie każda z nas może sobie na nie pozwolić...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja szczerze to pierwszy raz słyszę o tej firmie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Narazie się nie skuszę, trochę droga ta baza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga, ale jeśli masz takie problemy z cerą jak ja, to warto odłożyć...

      Usuń
  4. Też kiedyś się na nią skuszę :-)

    OdpowiedzUsuń