Styczniowy haul - duuuuuuży haul:)

Witajcie:) Poświąteczne wyprzedaże kuszą, a ja chętnie lub mniej ulegam ich szaleństwu. No bo jak nie ulec, kiedy wszędzie czerwone znaki ze zniżkami? No i pustki straszące łazienkowe półki? Zapraszam:)


Nie, to nie jest prezent od firmy Garnier:) Bardzo polubiłam szampon z tej serii, postanowiłam też spróbować innych produktów. Teraz szaleję na punkcie swoich włosów, więc spodziewajcie się masy recenzji produktów "włosowych" :)


Niestety, firma Essence też mnie nie obdarowała:P Puder musiałam kupić, bo ostatnio jeden wypadł mi z torebki i roztrzaskał się w drobny mak. Wciąż używam go w domu, ale do torebki się nie nadaje. Wodę toaletową Like a day in a candy shop kupiłam w Naturze za ok. 15zł. Kiedyś miałam jej miniaturę i przepadłam! Zapach słodki, ale nieduszący, delikatny, zdecydowanie mój. Miniaturę like a  rollercoaster ride otrzymałam jako gratis. Stay all day concealer to mój ulubiony korektor. Odcień 10, cena to ok. 11zł. 


Skusiłam się na duże płatki kosmetyczne od Cleanic - trochę jestem nimi zawiedziona, ale ponoć w Rossmanie jest tańsza wersja. Podkład Rimmel Stay Matte kupiłam na promocji, czeka na swoją kolej. Pędzel do wykończenia makijażu ecotools też kupiłam na jakieś promocji w Rossmanie. Byłam w potrzebie nowego pędzla, ponieważ mój stary nadaje się tylko na śmietnik, co z resztą zobaczycie pod koniec miesiąca. 


Żel pod prysznic OS o zapachu śliwki i syropu klonowego udało mi się upolować w Naturze za ok. 7zł. Uwielbiam ten zapach, ale niestety jest to edycja limitowana, w dodatku zeszłoroczna:) Twiglight woods od Bath & Body Works kupiła dla mnie Magda, podczas ostatnich promocji. Kosztował 12zł, to mój ulubiony zapach B&BW. 


Kocham Paryż i wszystko co z nim związane.  Kiedy jednak zobaczyłam ten kalendarz nie oczarował mnie, do momentu, kiedy zajrzałam do środka. Lubię kalendarze, które w środku są zabawne, wesołe, których papier aż zachęca, aby w nim coś zapisać. Ten jest idealny <3. 



Buty EMU przyszły do mnie pocztą wczoraj, jako niespodzianka od Magdy. Po 2,5 miesiąca niecodziennego użytkowania rozkleiły się moje botki od Lasockiego, więc praktycznie zostałam bez butów.  Teoretycznie mogłam nosić wełniane skarpety i buty jesienne, ale zważając na to, że mamy -12 stopni, a ja mam niską odporność, nie był to najlepszy pomysł. Biegałam więc po sklepach, ale niestety nic nie znalazłam. Magda jako wielbicielka EMU postanowiła sprawić mi OGROMNĄ przyjemność i sprezentować mi parkę:)


Moja ostatnia (uwieczniona na zdjęciu) zdobycz to torebka z Croppa. Kupiłam ją tydzień temu, była przeceniona z 129zł na... 49,90...:) Nie mogłam jej nie wziąć, tym bardziej, że właśnie taką ma moja bardzo dobra koleżanka i od momentu kiedy ją kupiła, po cichu do niej wzdychałam. Oczywiście mogłam ją kupić od razu, ale nie lubię wydawać pieniędzy na torebki, które szybko mi się nudzą. Kupuję nową średnio raz na pół roku. 

Oprócz tych dobrodziejstw, które pokazałam, kupiłam całą masę kolczyków - sztyftów, wkrętek, jak zwał, tak zwał. 


Gratuluję wszystkim, którzy dobrnęli do końca i zabieram się za przygotowywanie kolejnych postów, póki trzyma mnie wena:)


Pozdrawiam Was ciepło:)
Monika

36 komentarzy:

  1. Zaszalałaś na tych promocjach ;) Torebka piękna!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam maskę i to serum z Garniera :) Dla moich włosów są rewelacyjne ale radzę Ci nie nakładać na dużo maski bo wtedy włosy są aż za bardzo śliskie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zazdroszcze tych zakupów! ciekawe jak Ci sie prawdzi ten pedzelek :P

    OdpowiedzUsuń
  4. fajny ten kalendarz chciałabym go zobaczyć w środku, a duże płatki Cleanic są super do zmywania makijażu, lepsze niż małe okrągłe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalendarz przy okazji pokażę. Wielkość płatków jest super, ale same płatki niekoniecznie

      Usuń
  5. Mam maskę z Garniera i ją ubóstwiam, teraz muszę zakupić serum bo zbiera całkiem dobre opinie na wizażu :) Torebka świetna ! Sama się nad nią kiedyś zastanawiałam jak było - 40 % w croppie, ale nie wzięłam teraz żałuję, może będę miała okazję jeszcze ją kupić. Botki Emu, chociaż nie są zbyt piękne to są szalenie ciepłe ! Miałam już kilka par, ale w tym roku ich nie kupiłam, ale chyba będę zmuszona przez tą pogodę. Po za tym zakupy wyglądają na bardzo udane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maski jeszcze nie próbowałam,serum może ze 2 razy, ale póki co jestem zadowolona. Torebka jest fajna, jak za niecałe 50zł. Po tygodniu użytkowania wiem, że jeśli kupiłabym ją za 130, byłabym wściekła

      Usuń
  6. Dobrze że nie wzięłaś szamponu Goodbye Damage bo mi tak wysuszył skórę głowy że łupiezu zaczęłam dostawać i go odstawiłam. Jednak maska, olejek i ta super chruper odżywka sprawdziły mi się nieźle. Szampon tragedia!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, a ja jestem zadowolona z szamponu. Uspokoił skórę głowy i dzięki niemu zniknął problem łupieżu! Jestem w połowie drugiej butelki. Maski nie próbowałam,serum ze 2 razy, odżywki też jeszcze nie:)

      Usuń
    2. i to właśnie przykład na to jak subiektywne są nasze recenzje na blogach - co dobre dla jednego dla innego może być niewypałem :) trzeba niestety testować na sobie i się przekonać czy produkt nam służy czy nie.

      Usuń
    3. Dokładnie! Tak samo jak skórę na twarzy, mamy różną skórę głowy i włosy:) Pozdrawiam Cię ciepło! Dam znać, jak spisuje się reszta kosmetyków z tej serii:)

      Usuń
    4. no i jestem ciekawa Twojej opinii o Stay Matte bo to nadziwniejszy podkład jaki ostatnio mi się trafił - już pisałam u Saurii - jednego dnia jest cud miód photoshop a innego WTF co za gówienko - podkreśla suche skórki i się maże...

      Usuń
    5. Poprzedni podkład matujący Rimmel - nie pamiętam nazwy, był w płaskiej tubce, też taki był. Raz wow, raz masakra. Tego jeszcze nie używałam, czeka w kolejce. :)

      Usuń
  7. Mam dużą ochotę kiedyś sobie sprawić prawdziwe EMU :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam w planach zakup w przyszłym roku, ale siostra zrobiła mi niespodziankę:)

      Usuń
  8. Świetne zakupy ! Kusi mnie ta seria kosmetyków Garnier :-)


    http://rozowyswiatmarthe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. super zakupy, wiele rzeczy chętnie sama bym przygarnęła ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ochotę przetestować tą serię do włosów z Garniera :) A EMU szczerze Ci zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie też:) A serię Garniera warto wypróbować:)

      Usuń
  11. Wow, jakie ogromne zakupy!
    Niech ci wszystko świetnie służy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też bardzo lubię ten śliwkowy żel OS! Ten zapach bardzo mi pasuje:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Torebka prezentuje się świetnie :D

    OdpowiedzUsuń
  14. fajne zakupy a torebka jest mega:))

    OdpowiedzUsuń