Ulubieńcy września

Witajcie:) Ze sporym opóźnieniem spowodowanym przez zepsuty czytnik kart, prezentuję Wam moich skromnych, ale godnych uwagi ulubieńców września. Enjoy!



We wrześniu nieczęsto malowałam paznokcie. Jeśli już, to odżywką Sensique silky smooth. Dobrze trzymają się na niej lakiery, jedna warstwa też wygląda całkiem fajnie solo. Nicole by OPI z kolekcji Kardashianek toniezbyt ciemne bordo. Piękna czerwień od Essence też jest idealna na jesień.



Żel pod prysznic Original Source śliwka i syrop klonowy to doskonały zapach na sezon jesienno - zimowy. Szata graficzna kojarzy mi się z ciepłym, rozciągniętym swetrem. Żel kupiłam za jakieś 3zł na promocji w Rossmanie, wymieniłam tylko korek - nowe wersje nie mają zabezpieczających gumek. Ja zostawiłam sobie jeden stary i wymieniam:) Odżywka z Isany to fajny zamiennik dla odżywki tej samej marki, ale wariantu z olejkiem Babbasu (czy jakoś tak). Szampon Wella kupiła mi mama, sugerując się sprężynką na butelce, myślała, że jest on przeznaczony do włosów kręconych. Frizz Control faktycznie trzyma moje włosy w ryzach, dzięki niemu znacznie mniej się puszą. 

Znacie któreś z tych produktów? Lubicie, czy wręcz przeciwnie?
Pozdrawiam Was!
Monika

9 komentarzy:

  1. odżywkę z Isany również lubię choć wolałam bardziej tę z olejkiem z babassu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny jest ten kolor z OPI :D, Essence niestety nie lubią się z moimi pazurami.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tej odżywki z Isany nie lubię, strasznie plącze mi włosy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki Tobie wiem, że miałam opi :P i zużywałam go do malowania aniołków z masy solnej :D

    OdpowiedzUsuń