New In! Czyli kilka nabytków

Witajcie!
Ostatnio bardzo dobrze idzie mi zużywanie i kupowanie, a raczej niekupowanie. Kupuję tylko to, co akurat mi się kończy, także nie jest źle. Ostatnie duże zakupy (Bath&Body Works, cienie MUA, pędzle w7) poczyniłam na początku lipca.

Enjoy!



Trochę kolorówki: róż i bronzer w jednym - od Oli i cień Revlon od Aśki:)



A tu przesyłka od Bath & Body Works: balsam Rome Honeysuckle Amore, mgiełka Venice Dolce Berry i film, którego jeszcze nie zdążyłam obejrzeć, "Rzymskie Wakacje".

Jak widzicie - nic z tych rzeczy nie kupiłam:) Także cieszę się podwójnie.

Miłej niedzieli!
Monika

6 komentarzy:

  1. Ja też oszczędzam jak mogę najbardziej :P

    OdpowiedzUsuń
  2. no to w tym miesiącu jestem twoim całkowitym przeciwieństwem :) nie wiem, co mi się stało, ale... chyba odbijam sobie ostatnie stresy na zakupach kosmetycznych właśnie. ale od września będę się już pilnować - promys!
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Bogu mnie udaje się nie odbijać tych stresów. Bo powinnam siedzieć zakopana w zakupach!:)

      Usuń