Sephora -bronzing powder

Hej, hej:)
Dziś bez owijania w bawełnę - chcę Wam pokazać mój ulubiony bronzer. Jest to produkt marki Sephora, który dostałam od Magdy - używała go przez jakiś czas i postanowiła mi go oddać. Nie wiem czemu, ale jestem Bogu i Jej wdzięczna, że podjęła taką decyzję:):):)

Przedstawiam Wam bronzing powder od Sephora



Bronzer mieści się w zatrzaskiwanym pojemniczku, z charakterystycznym dla Sephory zawijasem. Opakowanie jest bardzo wytrzymałe - wielokrotnie wypadało mi z różnych wysokości i nadal jest w formie. Pod "wieczkiem" znajduje się lusterko. 

Nie jest to klasyczny bronzer.  Po otwarciu naszym oczom ukazuje się trójkolorowy puder. Jest i ciemny brąż, jasny brąz i uwaga - róż. Dla mnie rozwiązanie idealne - róż i bronzer w jednym.  Wszystkie kolory zawierają shimmer - nienahalny, ale widoczny dla oka. Niestety, nie udało mi się go uchwycić na zdjęciu.


Producent na swojej stronie informuje nas, że to bronzer o idealnie miękkiej strukturze. Owszem, ta "miękkość" jest wyczuwalna. Nie wiem, czy dostrzeżecie to na zdjęciu, ale zużycie kolorów jest różne, a to właśnie przez ich miękkość. Najbardziej zużyty i miękki zarazem jest jasny brąz, potem ciemny brąz i na koniec róż.  


 Bez zbędnego przedłużania powiem Wam, że aplikacja tego bronzera jest bezproblemowa. Owszem, można zrobić sobie nim krzywdę, jak chyba każdym kosmetycznym produktem. Idealnie sprawdzi się dla takich początkujących amatorów jak ja, którzy nie bawią się w konturowanie, a chcą trochę ożywić swój codzienny makijaż. Ogromnym plusem jest także trwałość. Nakładam makijaż ok. 6.30, zmywam ok. 22 i nadal mam co zmywać:)

TUTAJ możecie sprawdzić wszystkie dostępne kolory (aż 3:)). Ten, który widnieje na zdjęciach to medium 2.
Produkt nie zawiera parabenów, oil-free:), jest niekomodogenny. Za 9g zapłacimy 64zł . Patrząc na wydajność i nie boję się użyć tego określenia - jakość- byłabym skłonna zapłacić taką kwotę.
Jedyny minus jaki mogę odnaleźć (poza ceną dla niektórych) to nierównomierne zużywanie kolorów.
Za to odbieram gwiazdkę.



Pozdrawiam,
Monika


12 komentarzy:

  1. A ja "poznalam" ostatnio swietny bronzer z lily lolo. Chcialabym.zobaczyc jak ten wyglada na Twojej buzce. ZOBACZYC TWOJA BUZKE! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ja chciałabym zobaczyć Twoją, ale to narazie niemożliwe:(

      Usuń
  2. Ja na razie ubostwiam ziemie Egipska Bikor ,ale chetnie przypatrze sie temu bronzerowi.chcialabym Ci zwrocic uwage,ze najwyrazniej sie pomylilas bo komedogenny oznacza zatykajacy pory ,zjadlas "nie "przed tym wyrazem :)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś nigdy mnie do niego nie ciągnęlo i wygląda na to, że mam czego żałować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po co masz żałować, skoro możesz poczekać na promocję i przekonać się na własnej skórze, jaki jest fajny:)

      Usuń
  4. Tego nie znam,ale uwielbiam Sun Disk od Sephory:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, ja nie znam Sun Disk i obym nie poznała narazie, bo portfel musi trochę przytyć:)

      Usuń
  5. nie znam - ale trwałość ma zawrotną :) można upolować jak będzie promocja :)

    OdpowiedzUsuń
  6. on jest taki pomarańczowy, czy to raczej zdjęcia dają taki dziwny, mocny kolor?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdjęcia, we wpisie są linki - tam odnajdziesz nieprzekłamane kolory

      Usuń