Zużycia styczeń-luty

Witajcie:) Styczeń i luty niestety nie był obfity w zużycia. Spora część produktów, które Wam dziś zaprezentuję to wyrzutki. Żeby nie przedłużać - zapraszam!



Żel do twarzy i tonik Ziaja Med, kuracja antybakteryjna dla cery łojotokowej i trądzikowej - trądziku nie mam, ale za to moja cera wygrałaby w plebiscycie na najbardziej tłustą. Tutaj zgrany duet, za niewielkie pieniądze: ok. 10zł każdy z produktów. Nie przesusza, a cera faktycznie mniej się błyszczy. Jak tylko wykończę Iwostin powrócę do Ziaji, spróbuję również kremu do twarzy z tej serii.


Termoaktywne serum wyszczuplające antycellulit od Eveline - szału nie, ale za przeproszeniem jara w tyłek! Żel OS, czekolada i pomarańcz - bardzo smaczny zapach. Poniekąd zastępował mi słodycze. Nie, nie jadłam go:) Antyperspirant Adidas Intensive - najlepszy ze wszystkich wariantów od Adidasa.

Ziaja krem tonujący nuno - nie dla mnie, niestety. Potrzebuję czegoś, co chociaż z nazwy matuje. Wymęczyłam, zużyłam. Under 20 fluid matujący - lubię, używam, śliczny zapach i mat... ale krycie mogłoby być ciutkę mocniejsze. Idealny na wiosnę/lato. Rimmel Stay Matte podkład - jak widzicie odcień bardzo ciemny. Dostałam od koleżanki, niestety przeterminował się zanim wymyśliłam co by tu z nim zrobić. Korektor od Eveline - również dostałam od koleżanki. Uwielbiałam go, kupiłam nawet drugi, ale miłość ustała. Tusz Sephora - zwyklaczek. Dostałam od Magdy, poużywałam trochę i odszedł w zapomnienie. Wysechł:( Miss Sporty lakier do frencza biały - glut, którego nie da się już odratować. 


Pasta Colgate - pasta jak pasta. Nivea antyperspirant calm&care - nowość, ale strasznie kiepska. Nie dawał nic, po godzinie, max dwóch... cóż, ktoś mógłby pomyśleć, że pokłóciłam się z mydłem. Oczywiście, efekt taki przy używaniu blokera z Ziaji. Bez blokera to się nawet bałam. Odżywka Eveline 8w1 - dostałam oczywiście od Magdy, ale jakieś 2/3. Chciałam dać jej kolejną szansę, ale niestety znowu krew pod paznokciami, więc dziękuję. Maseczka Noni Care z Rossmana - zapach piękny, ale tyle pryszczy po żadnej maseczce jeszcze nie miałam. Sudomax - uwielbiam, używam codziennie. Męczę teraz resztę Sudocremu i pędzę do apteki po kolejne opakowanie Sudomaxu.

Jak widzicie - wcale nie ma tego dużo jak na dwa miesiące. Muszę wziąć się ostro za denkowanie w marcu.

Pozdrawiam Was!
Monika


21 komentarzy:

  1. ja lubię bardziej serum chłodzące z Eveline :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie próbowałam, ale nie lubię chłodzących rzeczy

      Usuń
  2. bardzo lubię ten tonik z Ziaji - delikatne oczyszczenie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. krew pod paznokciami ? no to nieciekawie :(

    OdpowiedzUsuń
  4. trzymam kciuki za kolejne denko :) a to wcale nie jest takie małe!
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  5. Ogromne to denko, eveline 8w1 to moje KWC:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ogromne? jak na dwa miesiące, to raczej mini...:)

      Usuń
  6. Miałam te dwa produkty z Ziaji Med i pamiętam, że były dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Oj bywały większe denka w historii tego bloga;)

      Usuń
  8. mam z Eveline jakiś specyfik przeciw i na rozstępy i też odczucia po nałożeniu są masakryczne. Najpierw lodówa a potem szczypanie z gorąca. Strasznie nie lubię takiego efektu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli chodzi o rozstępy to polecam gorąco Bio Oil- do kupienia w rossmanie, drogi bo malutka buteleczka ok. 36 zł, ale starczylo mi na 1,5 mies a poprawa ogromna!!

      Usuń
    2. o, dzięki:D jak będę duża i bogata to pobiegnę do rosa i zakupię<3

      Usuń
  9. Kremik z ziaji polecam bardzo, bo używam i jest super :)

    OdpowiedzUsuń