Plumeria od fennel

Z każdym weekendem czuję, że Szczecin coraz mniej mnie lubi. W skrócie: stałam wczoraj 2h na dworcu PKP czekając na ostatni autobus do Goleniowa, zmarzłam jak ch... nie wiem co, a w dodatku panowie żule i pani żulianna upatrzyli sobie mnie jako osobę, którą chcieliby pozaczepiać. Pomijam fakt, że byłam jedynym podróżnym. Ech...:) Ale to nie o tym miałam pisać:) Dziś chciałabym przedstawić Wam masło do ciała od Fennel - plumeria.


Już na samym początku nazwa skojarzyła mi się ze śliwką. Niestety (dla mnie) zapach masła nie był śliwkowy, a bliżej nieokreślony, jednak nieprzyjemny. Mdły, słodki, ale nie przyjemnie słodki, tylko jak... rozkładające się owoce. Wybaczcie mi, nie jestem dobra w opisywaniu zapachów. Koniec końców okazało się, że plumeria to kwieciste drzewko:). 

Od producenta: 


No to zobaczmy jak to rzeczywiście jest. Łagodzi podrażnienia? Niet. Nawilża? Owszem, na krótko. Intensywny zapach? Oj tak, bardzo. Zapach korzystnie wpływa na samopoczucie? Może, ale nie moje. Po nałożeniu na ciało nie mogłam się doczekać, kiedy zapach przestanie być taki instensywny. Niestety zapach totalnie "nie mój", zrezygnowałam z nakładania masła na całe ciało i zaczęłam używać go tylko do stóp. I tu nieprzyjemne zaskoczenie - pomimo grubej warstwy stopy rano było tak suche, jak przed nałożeniem masła wieczorem. Oprócz tego masło barwiło skarpetki na niebiesko. 


Jak widzicie, masło jest niebieskie. Nie wiem na ile wynika to ze specjalnych barwników, a na ile ze składników - zupełnie się na tym nie znam. Mnie kojarzy się ze sztucznością i chemią. Niestety nie umiem przekonać się do tego masła.

Za masłem nie przemawia też jego cena, 29 zł za 200g . TUTAJ znajduje się lista sklepów, gdzie możecie kupić to masło i inne produkty marki.

W mojej opinii masło nie zasługuje na ani jedną gwiazdkę. Znacie produkty Fennel? Używałyście, lubicie? Może jest jakiś produkt, który warto wypróbować?

Pozdrawiam Was,
Monika

10 komentarzy:

  1. Taki dość smerfowy kolor ;D mnie też niebieski w kosmetykach kojarzy się ze straszna chemią ;/ nigdy nie miałam przyjemności spotkać się z tą marką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem, czy można mówić tu o przyjemności:)

      Usuń
  2. nie wiedziałam nawet o istnieniu takowej firmy i jeszcze niebieskie masło?? dla fanów smerfów na pewno by się sprawdziło ;)

    OdpowiedzUsuń