February Favourites, czyli o tym, co kochałam w lutym:)

Witajcie:)
Rozpocznę od przeprosin, które Wam się należą, za moją nieobecność tu, a także na Waszych blogach. Nie będę się rozdrabniać, czym jest to spowodowane. Mam jedynie nadzieję, że nareszcie uda mi się bywać tu i tam więcej. Wszak wiosna idzie...:)

A dziś zapraszam Was do zapoznania się z moimi ulubieńcami. Enjoy!


Nie jest tego dużo, pewnie dlatego, że chcę Wam pokazać produkty, które przypadły mi do gustu, a nie te, których używałam najczęściej. Kolejność przypadkowa:)


Essence stay all day concealer, 20 soft beige. Kosztuje ok. 11zł - dokładnie nie pamiętam. Nie jest taki ciężki jak korektory w sztyfcie, ale dobrze kryje. Nadaje się do rozjaśniania oraz do zamaskowania mniejszych i większych niespodzianek. Jest bardzo wydajny, ale niestety ma krótką ważność, jedyne 6 miesięcy. Używam go codziennie od jakichś 3 i nie zużyłam nawet 1/3. 


Rozświetlające serum do twarzy, Avon. Super serum. Pięknie nawilża i naprawdę rozświetla skórę. Nawet znajomi zauważyli różnicę na mojej twarzy, która ponoć jest taka promienna:). Używam na noc, często zamiast kremu nawilżającego, czasem miksuję z Cetaphilem. Koszt jest różny, udało mi się upolować go za 9,90 ostatnio. Nie wiem jak z wydajnością, bo pierwszą buteleczkę dostałam od Magdy, która go przez jakiś czas używała. Uwaga! Ją to serum zapychało:( Na szczęście u mnie się nic takiego nie stało:)


Atłas pod makijaż od Synesis - recenzja TUTAJ . Baaaardzo wydajny produkt.


Tusz glam'eyes day 2 night od Rimmel. Zobaczyłam ten tusz u Sary z TheStyleBlog, który już chyba nie istnieje ( na pewno nie dodaje już filmików na yt) i zniecierpliwiona czekałam, aż pojawi się w Polsce. Doczekałam się, ale cena mnie rozbrajała, na szczęście pojawiła się mega promocja w Rossmanie i mama sprezentowała mi tę maskarę. Po pierwszym och i ach, byłam wściekła, bo rzęsy były posklejane, tusz się osypywał i po godzinie zamieniałam się w pandę. Zadowolenie przyszło z czasem, trzeba nauczyć się nabierać odpowiednią ilość tuszu i dopasować sobie szczoteczkę - tusz ma je dwie. A raczej dwie zakrętki z różnymi otworami. Trochę skomplikowane:) W każdym razie - lubię!


Szampon Joanna z bursztynem i biosiarką, do włosów przetłuszczających się i ze skłonnością do łupieżu. Podpatrzony u  Oli z belleoleum.blogspot.com . Zapragnęłam go całym sercem, bo odkąd pozbyłam się łupieżu, szampony do walki z nim stworzone były zbyt agresywne dla mnie. Ten jest super, włosy faktycznie mniej się przetłuszczają. Mała buteleczka kosztuje ok. 5zł, zaś rodzinna butla ok. 8zł:) Jak widzicie opakowanie na zdjęciu jest puste, oczywiście wielka butla już stoi pod prysznicem:)


Róż Wibo nr 3. Fajny produkt za grosze, recenzja TUTAJ


Essence, puder transparentny. Cu-do! Cudo przez duże C. W składzie ma aluminium i zupełnie nie wiem co w tym złego, więc ktoś właściwie mógłby mnie uświadomić. Ponoć wycofany z oferty essence, przez dłuższy czas faktycznie go nie było w żadnej szafie. Ostatnio zobaczyłam aż dwie sztuki i zgadnijcie co zrobiłam:) Oczywiście, że kupiłam obie...:)

Znacie te produkty? Lubicie? A może właśnie nie przypadły Wam do gustu? 
Pozdrawiam Was serdecznie:)
Monika

13 komentarzy:

  1. mam ten tusz i kiedyś nawet go lubiłam, choć to taki średniaczek

    OdpowiedzUsuń
  2. Przypomniałaś mi że kuszę poszukać jakiegoś serum

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię szampony z Joanny i róze od Wibo. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój pierwszy róż od wibo i pierwszy szampon z joanny;)

      Usuń
  4. produktów raczej nie znam - miałam korektor essence, ale średnio go używałam i oddałam koleżance. serum z avonu podbierałam współlokatorce i mnie zapychało, więc po kilku użyciach zrezygnowałam z zakupu, chociaż efekt na skórze (oprócz niespodzianek) był świetny. szamponów z joanny nie znam, ale chyba się im kiedyś przyjrzę - póki co mam zapas i chyba coś wywiozę do domu :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem bardzo ciekawa innych szamponów joanny;)

      Usuń
  5. Zaciekawiłaś mnie tym serum z Avonu, nigdy nie przyglądałam się tej serii Planet Spa. Ale teraz będę oglądać uważnie katalog i wypróbuję to serum:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że znalazłaś u mnie fajny kosmetyk, z którym naprawdę dobrze Ci się współpracuję :) Też planuję kolejny raz kupić ten szampon - jest delikatny i całkiem dobrze oczyszcza włosy :)

    OdpowiedzUsuń