Haul (prawie) noworoczny:)


Witajcie w 2013 roku! Mam nadzieję, że ostatniej nocy bawiłyście się cudownie, niezależnie od miejsca, w którym spędzałyście Sylwestra. U nas przyznam, było bardzo zabawnie:) Jako, że wiadomo - dziś trzeba odchorować:) wczorajszy dzień, przygotowałam dla Was wpis lekki i mam nadzieję przyjemny, a mianowicie  haul świąteczno - wyprzedażowy.

Dostałam sporo prezentów, wszystkie trafione. W tym roku po raz pierwszy nie podejrzewałam nawet, co dostanę. No, może oprócz książek PLL, które sama sobie wybrałam.

żel pod prysznic i balsam z Bath & Body Works

myjka i mgiełka zapachowa z Bath & Body Works 


podkład Pharmaceris w kolorze 01 Ivory
To tylko kosmetyczna część:) Dostałam jeszcze dwie książki PLL, pieniążki, czterolistną koniczynkę i uwaga, białego kruka, czyli ostatni SHAPE  z płytą Ewy Chodakowskiej. Bardzo chciałam kupić ten numer, ale nie mogłam go nigdzie znaleźć. Także Mikołajowi się udało:)

W sobotę skuszone wielkimi wyprzedażami wybrałyśmy się razem z Mamą do Szczecina. I niestety, ale z kosmetyków nic nie kupiłyśmy, choć ślinka mi cieknie na samą myśl o paletce Urban Decay, Naked 2, o której marzę już nie wiem ile:) Ale za to obkupiłyśmy się w biżuterię, ale nie tylko.

Łezki kolczyki - C&A, naszyjnik łezka i drzewka - I am
 Jednym z pierwszych sklepów w Kaskadzie, do którego zawitałyśmy był sklep I am, gdzie różowe metki z przecenami aż raziły po oczach. Niczym chór anielski objawiły mi się kolczyki drzewka, które na żywo wyglądają jeszcze piękniej. Do naszyjnika nie byłam do końca przekonana, ale stwierdziłam, że nic takiego jeszcze nie mam w swojej kolekcji. Niestety nie było do niego kolczyków:( Ale na samym końcu naszego szopingu w C&A wypatrzyłam bardzo podobne łezki:)


New Yorker
 A to mój absolutny hit! Pomimo tego, że chodzi jak chce, jest to miłość od pierwszego wejrzenia. Bardzo, bardzo, bardzo mi się podobał, a kiedy zobaczyłam ten brokat - wiedziałam, że musi być mój. :)

Empik
Zawsze 31 grudnia lub 1 stycznia z pewnym namaszczeniem uzupełniam nowy kalendarz. To tak jakby nowy start, nowe plany i postanowienia. A sam kalendarz jest dla mnie nieodzowną częścią życia, gdzieś w końcu muszę zapisywać moje dwa miliony rzeczy do zrobienia tygodniowo. A ten jest wyjątkowo słodki.

Oprócz powyższych cudowności nabyłam jeszcze śliczną koronkową sukienkę, która była moją sylwestrową kreacją oraz torebkę z H&M, którą chętnie Wam pokażę przy okazji wpisu "co znajduje się w mojej torebce", o ile chciałybyście taki wpis zobaczyć. Chciałybyście?

Uciekam w odwiedziny do rodzinki, wykorzystać ostatnie fajerwerki:)

I jeszcze raz Dziewczyny, szczęśliwego Nowego Roku!:)

Monika

18 komentarzy:

  1. Ale cudowności :) Nie muszę chyba mówić, że najbardziej oczka mi się zaświeciły na widok zestawu B&BW? ;) Spełnienia marzeń i dużo uśmiechu! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. mm.. B&BW ciekawa jestem zapachu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mgiełka ma specyficzny zapach;) a żel i balsam<3

      Usuń
  3. zegarek przepiękny!



    Zapraszam do siebie :)


    OdpowiedzUsuń
  4. chciałabym przetestować kosmetyki BBW :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są cholernie drogie, ale warte swojej ceny;)

      Usuń
  5. piękne te szmaragdowe cuda :>

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ wspaniałości!
    Wszystkiego dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mam ten podkład i czeka na testy

    OdpowiedzUsuń