Plany na listopad?

W związku z tym, że tak mało mnie tutaj ostatnio, postanowiłam skorzystać z ostatniej wolnej chwili i napisać dziś po raz drugi.
Październik jest miesiącem maseczek, a ja jak na złość maseczkę zrobiłam sobie może ze 2-3 razy, bo jedyne o czym marzyłam po późnym powrocie do domu to szybki prysznic i łóżko. Za to listopad przez wiele z Was został ogłoszony miesiącem zużyć, a że w październiku zużywanie nie szło mi najlepiej, postanowiłam się przyłączyć i przygotowałam sobie całą listę rzeczy do zużycia. Są to:

*szampon Garnier przeciwłupieżowy
*rozgrzewający balsam do ciała Eveline
*róż do policzków Sensique

*krem do rąk Cien
*krem do stóp Kolastyna

*krem do ciała Isana
*wcierka Jantar
*odżywka do włosów Isana

*maseczka planet spa Avon nawilżająca
*maseczka planet spa Avon odżywcza
*próbki żelu do twarzy Nivea
*próbki kremu do twarzy Nivea
*peeling enzymatyczny Iwostin

*mydło lawendowe
*dwufazowy płyn do demakijażu oczu Ziaja,

co daje nam około 15 produktów.

Pod wpływem intensywnego w przemyślenia weekendu, kilku programów telewizyjnych postanowiłam  wziąć się za coś, co do tej pory uważałam za niemożliwe. O co chodzi, zdradzę Wam, jak tylko dojdzie to do skutku. Jednak wymaga to samozaparcia i nakładu pieniężnego, więc muszę zacisnąć pasa i ograniczyć zakupy. Jedyne, co będę musiała dokupić w listopadzie to szampon i ewentualnie żel do mycia twarzy, który może mi się skończyć. Poza tym wyjeżdżam w środę do Warszawy, więc na pewno odwiedzę Bath & Body Works i nie odmówię sobie zakupienia tam jakiegoś drobiazgu. Z wymarzonymi cieniami Inglota wstrzymam się do Mikołajek - jeśli wytrwam w postanowieniu oszczędzania, to sprezentuję sobie inglotowe trio. 

No i najważniejsze - zacznę celebrować jesienne wieczory. Z kubkiem pysznej herbaty, pachnącymi świeczkami (które są aktualnie w Biedronce za śmieszną cenę 5zł) i książkami. 
Zacznę od:
 



A Wy, macie jakieś postanowienia na listopad? Jak spędzacie jesienne wieczory?
Pozdrawiam Was, jesiennie właśnie,
Monika

9 komentarzy:

  1. zapisujesz się na zumbę? :D lol. tylko to mi przyszło na myśl tajemniczy człowieczku ;) w każdym razie powodzonka ziomku :)
    PS. pacz co znalazłam - może uznasz za fajne ;) http://www.tipjunkie.com/food/chocolate/ladybug-pretzels-edible-craft/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, zumba nie kosztuje cztery tysie:) i nie ma jej w Goleniowie:( precelki przesłodkie:)

      Usuń
    2. Miriam ma na Wii osobistego zumbotrenera :) Mówiłam żeby mi kupić :P ;)

      Usuń
  2. Jakie powazne postanowienia i lista :) Ja nie mam żadnych postanowień, prócz tego, że od poniedziałku wracam na siłownie ;D Mam za to mnóstwo marzeń, głównie materialnych do kupienia, które chciałabym zrealizować, ale niestety fundusze mnie ograniczają:) Może uda mi się wygrać w totka ?:))

    OdpowiedzUsuń
  3. To listopad będzie miesiącem kremów? :D Ja mam taki wielki koszyk do zużycia i nie wiem jak mi to pójdzie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. CHyba tak:) Chociaż nie lubię się kremować, balsamować, ale tyle tego mam, że...:)

      Usuń