I gdzie to wielkie WOW?

Cóż, ostatnio jest tak, że jeśli coś jest wychwalane przez większość blogerek - mi to zupełnie nie służy. I tak też jest z płynem micelarnym, którego chyba specjalnie nikomu przedstawiać nie muszę.

Bioderma Sensibo

40 zł za butelkę płynu micelarnego to dla mnie zdecydowanie za dużo, biorąc pod uwagę, że za 5zł mam żel micelarny z Biedronki:) Ale w przypływie złego nastroju udałam się do apteki i tam anielski chór zwrócił moją uwagę na mini buteleczkę w cenie 9,90. No powiedzcie, jak mogłabym się oprzeć? Wszyscy chwalą, latają za promocjami biodermy... Uległam!

Opakowanie: nieskomplikowane, przeźroczyste, plastikowe butelki, kształt jest zależny od pojemności, zamykane na zatrzask; otwór jest w sam raz, nie wylewa się za dużo płynu
Zapach: nie wiem do czego porównać, ale miłe kwiatki to na pewno nie są
Konsystencja: wodnista, jak to micel
Gdzie kupić: apteka
Cena: jak dla mnie zdecydowanie wygórowana, od 10 do 50zł, w zależności od pojemności

Jestem zdania, że nad bublami nie ma co się rozwodzić, więc krótko: jeśli dostanę w prezencie - nie pogniewam się, ale sama takiej kwoty nie wydam, tym bardziej, że za mniej niż 10zł są lepsze micele. Jest bardzo mało wydajny - musiałam naprawdę zużyć sporo wacików, żeby wykonać dokładny demakijaż. Nawet kiedy waciki były już czyste, nie odczuwałam żadnego uczucia czystości, wręcz przeciwnie. Czułam, że moja twarz jest "nieświeża"? nie wiem jak mogę to opisać. W każdym razie - cieszę się, że nie uległam większej promocji, bo nie ukrywam, że męczyłabym się ze zużyciem. 



Cóż, przyznaję marną ...


A Wy używałyście tego płynu? Znacie i lubicie Biodermę, czy zupełnie przeciwnie?
Monika

9 komentarzy:

  1. dla mnie też cena za wysoka, wolę tańszy o 3 razy Bourjois

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używałam Bourjois, teraz testuję ziaję i póki co jestem zadowolona

      Usuń
  2. miałam do czynienia podczas targów ślubnych, kosmetyczna przemywała mi nim twarz i cóż .. efekt jak dla mnie taki sam jak po Eveline za 10 zł czy innych płynach micelarnych. Co do tego, co napisałaś, tez tak mam - to co na wizażu służy innym dla mnie jest bublem!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też fenomenu Biodermy nie rozumiem, jest do dobry kosmetyk,ale są porównywalne,a nawet lepsze i w niższych cenach

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używałam, nigdy mnie do niego nie ciągnęło głównie przez wygórowaną cenę.. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jakiś czas temu w SP też była promocja na taką malutką buteleczkę i się skusiłam, ale jeszcze nie używałam, czeka na swoją kolej ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja za to muszę pochwalić micel od Biodermy, skóra po użyciu przyjemnie 'ściągnięta', efekt świeżości zauważalny od razu. Bardzo istotnym atutem jest też fakt, że jest bardzo delikatny, czego nie mogę powiedzieć o innych tego typu specyfikach. Noszę soczewki, używając dotychczasowych miceli i mleczek, ba nawet śmietanek do demakijażu(!) miałam bardzo podrażnione, zaczerwienione oczy:/ Po Biodermie- żadnych podobnych niespodzianek:) Ja oceniam na 5:)

    OdpowiedzUsuń