DIY - oczyszczający tonik na wągry

Witajcie:) Wielką fanką wszystkiego co eko i własnoręcznie robione nie jestem, ale są takie perełki, które zdarza mi się dostrzec. Działają, czy nie - chętnie je wypróbowuję. Przede wszystkim muszą być niedrogie i proste w wykonaniu i użyciu. Dziś na specjalne życzenie :) przedstawiam Wam tonik oczyszczający na wągry. 

Cena tego toniku na pewno nie przekracza 20zł. Jeśli dobrze przeszukamy apteki i sklepy zielarskie, to koszt może oscylować w granicach 10zł. 


Potrzebujemy: 
pustej buteleczki (może być mała, o pojemności min. 60ml)
nafty kosmetycznej (cena 5-8zł)
olejku pichtowego (4-9zł)
miarki (najlepiej 40ml)



Produkty, których użyłam:

olejek pichtowy KEJ, poj. 10ml


nafta kosmetyczna z witaminą A+E, poj. 175ml

miarki z Ikei, 15ml i 5ml
Wykonanie
Samo wykonanie jest banalne. 10 ml olejku pichtowego wlewamy do przygotowanej pustej buteleczki. Dodajemy 40ml nafty, zamykamy butelkę, wstrząsamy i nasz tonik jest gotowy do użycia. Jeśli masz delikatną skórę, to nafty można wlać więcej, na przykład o 5 ml. Jeśli po użyciu toniku odczuwalne będzie nieprzyjemne pieczenie, to trzeba tej nafty dolać. Trzeba pamiętać, że nie można nierozcieńczonego lub słabo rozcieńczonego olejku pichtowego nakładać na skórę, bo można ją bardzo podrażnić.  Niestety, przekonałam się o tym na swojej skórze - za pierwszym razem pomieszałam proporcje i moja skóra dochodziła do siebie przez dwa tygodnie, dlatego nie polecam. 


Sposób użycia
Twarz i/lub dekolt przecieramy nasączonym wacikiem. Przy pierwszych dwóch użyciach dobrze jest dość mocno i zdecydowanie pocierać wacikiem, wtedy oczyścimy naszą twarz dogłębniej. Zapewniam, że wacik nie będzie czysty;). Osobiście przecieram nim twarz wieczorem, ze względu na tłustawą konsystencję oraz mocny zapach, który nie każdemu przypadnie do gustu. 

Garść informacji

Nafta kosmetyczna - poprawia kondycję włosów. Już przed laty była stosowana przez nasze babcie, wcierana w skórę głowy, w celu wzmocnienia cebulek włosowych. Nafta kosmetyczna wzmacnia skórę i poprawia jej wygląd, jest składnikiem wielu maseczek i innych kosmetyków, nie tylko do twarzy. 

Olejek pichtowy - zawiera substancje o działaniu bakteriobójczym, grzybobójczym i wirusobójczym. Wzmacnia tez system odpornościowy. Uwaga! działa odmładzająco;)


Cóż... za pierwszym razem źle dobrałam proporcje. 10 do 40 to najpopularniejsza opcja podawana przez wiele blogerek. Jeśli uważacie, że uczucie pieczenia jest zbyt silne i powoduje dyskomfort, śmiało dolejcie nafty. Dziś moje drugie podejście, zobaczymy, czy stan mojej skóry się poprawi.

Pozdrawiam Was serdecznie!
Monika




6 komentarzy:

  1. Również robię tonik z olejkiem pichtowym, ale na bazie petroleum D5 i właśnie zastanawiam się nad opcją z naftą :)
    Pytanie z innej beczki :D Gdzie kupiłaś te miarki ?

    OdpowiedzUsuń
  2. używałam przez ostatni miesiąc i faktycznie trochę oczyścił mi buzię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł, ale ja nie mam raczej cierpliwości do robienia kosmetyków. :)

    OdpowiedzUsuń