Znalazłam ideał!

Witajcie Kochane;) Dziś po pracowitym tygodniu nadszedł dzień błogiego lenistwa.
Jak już zapewne wiecie, nasz blog nawiązał współpracę z firmą Sudopharma, która przesłała nam swój produkt - krem Sudomax do przetestowania. Każda z nas otrzymała pełnowymiarowy krem oraz pięć próbek do rozdysponowania według uznania, ulotkę o produkcie i list od producenta.


Borykam się z zapaleniem mieszków włosowych, co jest bardzo uciążliwe. Po depilacji pojawiają się bolące ranki, wysypka. Do tej pory używałam Sudocremu, który spisywał się dobrze, łagodził podrażnienia. Postanowiłam jednak wypróbować Sudomax i przepadłam! Pieczenie ustępuje zaraz po aplikacji kremu, mam też wrażenie, że krem (niecały, ale jednak) wchłania się w skórę. Likwiduje zaczerwienienia, co dla mnie jest jednym z ważniejszych efektów. 

Jeśli krem spisywał się tak dobrze na moich nogach, postanowiłam zaryzykować i nałożyć na te mniejsze problemy, na twarzy. I tutaj już bywało różnie - nakładany głównie na noc, na dzień wtedy, kiedy pozostawałam w domu -na małe niespodzianki spisywał się dobrze, ale na coś większego - różnie. Nie jest to jednak krem czy maść specjalistyczny na trądzik, więc tutaj cudów nie oczekiwałam. Lubię eksperymentować z różnymi kosmetykami, w wyniku czego bardzo podrażniłam sobie twarz. Próbowałam kremu bambino i innych specyfików, ale w tym wypadku Sudomax sprawdził się dobrze. Nałożyłam na twarz cienką warstwę i rano obudziłam się bez problemu.




Postanowiłam dwie próbki podarować koleżankom, by również miały okazję przetestować ten produkt. oto ich opinie:

Kasia:  stosuję punktowo na wypryski i na noc, ewentualnie gdy nie planuję wyjścia - ze względu na lepką konsystencję i biały kolor. Moim zdaniem konsystencja jest największym minusem kremu, ponieważ pozostające białe kropki uniemożliwiają zaaplikowanie go rano, przed wyjściem. Na trądzik działa skutecznie, chyba, że wyskoczy mi jakaś prawdziwie wielka katastrofa - ale podejrzewam, że wtedy nic nie dałoby rady :) 

Marta: Krem dobrze spisuje się na małe wypryski, wysusza je i likwiduje. Zaspokoił moje oczekiwania:)




Podsumowując: nie potrafię się obyć bez tego kremu. Nie ma go jeszcze w sprzedaży, ale gdy tylko się pojawi na pewno zakupię kolejne opakowanie. Oczywiście, gdy to mi się skończy, bo krem jest bardzo wydajny. Dodatkowym plusem jest jego cena. Choć jeszcze nie jest dokładnie znana, producent zapewnia, że będzie niższa od już dostępnych na naszym rynku produktów tego typu.

Przyznaję oczywiście ... 

Dziękuję firmie Sudopharma i jej Przedstawicielom za udostępnienie produktu do testów. Jednocześnie informuję, iż fakt otrzymania kosmetyku za darmo nie wpływa na jego recenzję. 





Pozdrawiam Was:)
m. 

10 komentarzy:

  1. nie używałam nigsy Sudocremu :) wiem, wstyd...:D może jak Sudomax będzie w sprzedaży to się skuszę, lubię takie niepozorne kosmetyki, sprawdzające się w wielu przypadkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. używam sudocremu i jest dobrze:) ja go wykończę to spróbuję sudomaxu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię go ;) Używam go nawet na ukąszenia komarów, nic nie swędzi, kilka dni i po ukąszeniu nie ma śladu.

    OdpowiedzUsuń
  4. mam sudocrem, ale mam dość mozno bezproblemową skórę i nie bardzo mam pomysł jak go stosować. Czasami nakładam go na dłonie i stopy, ale tam i tak lepiej sprawdzają się oleje niż lekko wysuszający krem... Za to Sudomax ma o wiele ładniejsze opakowanie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Od lat używam sudocremu i chyba pozostanę mu wierna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja używam Sudocremu, ale ten produkt też brzmi świetnie!

    OdpowiedzUsuń