Peeling ISANA, wersja "zwykła"



Moje drogie, dziś chciałabym Wam przedstawić peeling Isana (Rossman), większość z Was kojarzy jego wersję limitowaną.

Od dłuższego czasu chodził za mną jakiś peeling - ten sam w wersji limitowanej (biała czekolada) bardzo przypadł mi do gustu, ale niestety jest już niedostępny. Przy wyborze tego widocznego na zdjęciu kierowałam się ceną (ok 5zł za 200ml) oraz zapachem, który kojarzył mi się z małym dzieckiem, coś pomiędzy kremem bambino, a nivea.  Przejdźmy jednak do rzeczy. 


Od producenta: "Drobne mikroziarenka peelingu usuwają drobne zanieczyszczenia oraz martwy naskórek. Prowitamina B5 oraz witamina E pielęgnują Twoją skórę. Nanieść na nawilżoną skórę, lekko wmasować i dobrze spłukać wodą. pH przyjazne dla skóry, testowane dermatologicznie"
Opakowanie: Spora tuba, matowa, zamykana na klasyczny zatrzask, z otworem standardowej wielkości
na zdjęciu widać wielkość drobinek "Ścierających"

Zapach: W opakowaniu peeling pachnie jak nakremowane niemowlę:) Coś pomiędzy kremem babmino, a nivea. Mamy zapewne będą wiedziały, o co mi chodzi. Niestety na skórze - szok! Zapach drażniący, nieprzyjemny, mdlący, wręcz chemiczny. 
Kolor i konsystencja: mleczny, z malutkimi drobinkami. Konsystencja rzadka - produkt wylewał się z opakowania, przeciekał przez palce.
Ścieranie: żadne...


Jedyne, co podobało mi się w tym produkcie to jego cena i to, że szybko się skończył. Fajnie też nawilżał, ale nie po to go kupiłam... Chociaż gdyby ścierał, choć delikatnie, to nawilżanie byłoby przydatne. 

Dla ciekawskich skład:


W ogólnym rozrachunku produkt otrzymuje ode mnie jedną gwiazdkę.



Już niedługo: kolejna współpraca i cudowne paznokcie wyczarowane przez naszą Kuzynkę:)


PS. Jeśli podoba Wam się nasz nagłówek i chciałybyście mieć równie unikalny na swoim blogu, macie pomysł na grafikę, ale nie umiecie jej wykonać, chciałybyście urozmaicić swojego bloga poprzez system oceniania podobny do naszych gwiazdek? Skontaktujcie się z nami przez e-mail, wpisując w temacie "grafika na bloga"




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz