Na zły humor!

W związku z nieciekawą sytuacją związaną z  uczelnią, niestety dzisiejszy dzień bardzo udany nie będzie:( I choć nie mam czasu na jakieś super poprawiacze humoru postanowiłam napisać Wam o tym, jak poprzez zabiegi kosmetyczne poprawiam sobie nastrój. I jestem mega ciekawa jak Wy to robicie:) Napiszcie w komentarzu Wasze sposoby, chętnie je wypróbuję!

Oczywiście, jak prawdziwa lakieromaniaczka - malowanie paznokci. Przeważnie na różowo, albo w jakiś fajny wzorek. Ostatnio puścił mi nerwy i Mama przyłapała mnie na płaczu. Wiecie co powiedziała?:) Pomaluj sobie paznokcie, ulży Ci:)


Peeling kawowy - moje najnowsze odkrycie(!!!), które zasługuje na osobny wpis!

Maseczki - wszelkiego rodzaju, obojętnie na co, byle efekt widoczny od razu! Wczoraj razem z Mamą i Magdą urządziłyśmy sobie SPA. Nałożyłyśmy łącznie cztery(!!!) maseczki i czułyśmy się o niebo lepiej!

Z niekosmetycznych rzeczy na poprawę humoru lubię świeczki truskawkowe i odcinek Plotkary albo Glee;)

Jakie są Wasze sposoby?

Monika

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz