Kwietniowe zużycia

Dziś ostatni post z serii kwietniowej. Tym razem w roli głównej: zużycia;)

od lewej: żel pod prysznic oliwkowy Luksja - nie polubiliśmy się, nie pasował mi ani zapach, ani konsystencja, wysuszał skórę,
woda toaletowa adidas fruity - mój ulubiony zapach, pierwszy flakonik dostałam na 18.urodziny od moich serdecznych koleżanek -K. i D.:) i tak trzymam się go do tej pory, czyli jakieś prawie cztery lata:),
 biedronkowy szampon - zwyklak, nic nie robił zwyczajnego, niby miał regenerować włosy, ale nic takiego nie zauważyłam,
micelarny żel do mycia i demakijażu BeBeauty - jednak się do siebie przekonaliśmy, wystarczy odrobina żeby zmyć makijaż, najgorzej wychodzi mu demakijaż oczu, lekko ściąga skórę,
 żel do mycia twarzy garnier 3w1 - jest fajny, ale wydaje mi się, że moja skóra się do niego już przyzwyczaiła,
migdałowy zmywacz do paznokci Isana - ładny zapach i super działanie. Nie ma problemu z ciemnymi czy brokatowymi lakierami.

To by było na tyle, pomimo tego, że dziś niedziela - czas zabrać się do pracy i doprowadzić pokój do stanu używalności, ponadrabiać zaległości uczelniane i nazwijmy to życiowe:) I oczywiście naskrobać w końcu jakąś recenzję:) Postaram się napisać kilka "na zapas", bo zaczyna się gorący okres w pracy i na uczelni, więc czasu będzie coraz mniej. Zobaczymy:)

Pozdrawiam Was z nieukrywanym smutkiem, że majowy weekend dobiega końca:(
Monika


PS. Niedługo pojawi się pierwsza gościnna recenzja!:) Więcej o akcji TUTAJ

9 komentarzy:

  1. może się dziś skuszę na ten zmywacz ;-) bo jeszcze go nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest genialny. Nie wysusza skórek ani paznokci. Zdecydowanie lepszy od zmywacza z biedronki:)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też w kwietniu zużyłam zmywacz z Isany. ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, byłam u Ciebie przed chwilą:)

      Usuń
  4. chyba kupie ta isanę zmywacz

    OdpowiedzUsuń
  5. bosh... ten szampon z biedry jest tragiczny...
    Kupiłam go jako rezerwowy, żeby sobie stał u faceta, żebym miała czym głowę umyć...

    umyłam, a z włosów było takie siano, że szkoda gadać... Ani rozczesać ani nic....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie az taki tragiczny nie byl, ale wlasciwie po kazdym umyciu uzywam odzywki z glisskura:)

      Usuń
  6. Ja przemęczyłam 3 żele z Luksji (w jednym opakowaniu za 9zł) i już nigdy więcej :D

    OdpowiedzUsuń