Misz masz

Długo nas tu nie było! A nie było nas, bo a)Magda była zajęta przeprowadzką, b) ja zajęta byłam nauką, c) nawet kiedy pojechałam na tydzień do Magdy i tak na nic nie było czasu, d)święta jak to święta... :) Ale już jesteśmy, czas nadrobić zaległości.

Na pierwszy rzut idą moje marcowe zużycia:
żel pod prysznic Isana- mandarynka i zielona herbata - UWIELBIAM!
żel pod prysznic Luksja

peeling do ciała Isana - biała czekolada i wanilia - super!
żel pod prysznic Adidas - fruity rhytm

szampon przeciwłupieżowy care & go
antyperspirant Lady Speed Stick

matujący krem nawilżający Nivea - ko-szmar!
puder antybakteryjny essence
puder transparentny mySecret - Hit!
Długotrwały podkład matujący Soraya - ko-szmar!

żel do mycia twarzy Garnier Czysta Skóra
płyn micelarny Maybelline - nie rozumiem zachwytów nad nim...

Jeżeli jesteście ciekawe jakiegoś produktu - piszcie! 


I czas na ulubieńców marca:)

matujący podkład KOBO - mój faworyt!
paletka cieni Sleek, Oh so special,
maskara One by one volume express
puder transparentny mySecret
eyeliner w pisaku od essence 
baza pod cienie Hean (dziekuje Agata!!!)


Na naszym fanpage na facebooku niedługo pojawią się zapowiedzi najbliższych recenzji.

Wiosennie pozdrawiam:)

Monika

8 komentarzy:

  1. Też nie rozumiem zachwytów nad płynem Maybelline..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, parę lat temu sama się nad nim zachwycałam, kiedy podkradałam go siostrze... a teraz nie zmywa nawet tuszu, do którego był dołączony...

      Usuń
  2. Lubię maskarę One by One :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, chociaż nie od początku się lubiłyśmy:)

      Usuń
  3. Duże te zużycia! :)
    O widzę, że lubisz puder MySecret, ja go przedwczoraj nabyłam (po czterech miesiącach poszukiwań) i już pokochałam. Szkoda tylko, że tak rzadko jest dostępny w szafie. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwielbiam:) Jak będę przy gotówce, to zakupię sobie zapas - tak ze dwa:). Problem jest taki, że ten pierwszy bardzo szybko mi się skończył. Teraz zostawiłam sobie tę folię ochronną i chociaż już troszkę się sfatygowała, to i tak puder nie wysypuje się tak bardzo przy noszeniu w torebce:)

      Usuń
  4. peeling z Isany własnie mi się kończy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo go lubię, ale cieszę się, że się skończył, bo dla mnie ten zapach zdecydowanie jest jesienno/zimowy. Teraz owocowy szał:)

      Usuń