antyperspirant Bebe -kit!

Dziś pod lupę bierzemy antyperspirant Bebe.



Mówi się, że "darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda"... Cóż, chociaż antyperspirant był dołączony jako gratis do żelu clean&clear, to jednak myślę, że recenzja nie będzie nie na miejscu.

Jest to klasyczny antyperspirant z kulką, o słabo wyczuwalnym zapachu. Pojemność 50ml, niestety nie wiem, czy jest w Polsce w sprzedaży.

Producent obiecuje dwudziestoczterogodzinną ochronę przez przykrym zapachem. Moim zdaniem jest to po prostu kpina... No dobra, zwykłe antyperspiranty zazwyczaj nie wytrzymują całego dnia. Ale w połączeniu z blokerem z Ziaji albo etiaxilem czy podobnym specyfikiem dają radę bez problemu. W tym przypadku sam antyperspirant "chroni" przed przykrym zapachem około godziny-dwóch i tyle samo przy użyciu blokera. 

Niestety, nie jest to produkt godny polecenia. Szkoda, chociaż to gratis, więc nie wydałam na niego ani grosza - to jednak prawie cały produkt ląduje w koszu. 

W rozrachunku HIT czy KIT? to zdecydowanie KIT

Jakie antyperspiranty lubicie najbardziej? W kremie, kulce, aerozolu, sztyfcie? Używałyście może takiego w krysztale? Jakie marki lubicie najbardziej?


Pozdrawiam:)
Monika


grafika z http://www.aptekaslonik.pl/images/cache/0c292c07e1a7fd646e01047d261d6049.jpg

2 komentarze:

  1. najbardziej lubię rexonę różową w sprayu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam antyperspirant Bebe fioletowy- to było już dość dawno. Był to jedyny antyperspirant, którego mogłam używać po depilacji. Żółcił mi ubrania...

    OdpowiedzUsuń