Essence colour & go, you belong to me

Witam Was w niedzielny wieczór. Jak minął Wasz weekend? Nasz niestety nieciekawie, ja cały weekend żyłam w stresie, a Magda chora walczyła z wymiarami do nowego mieszkania. Na szczęście każda z nas znalazła chwilę na przyjemności: zakupy, maseczki...

Dziś prezentuję Wam moją najnowszą zdobycz od essence, lakier colour & go, 'you belong with me'. Kolor to typowy miętus, ale różniący się od tego, który miałam wcześniej, z Sephory. Ten jest bardziej niebieski, czego niestety nie widać na zdjęciu. W rzeczywistości kolor tego lakieru jest "żywszy". Trwałość   jest tutaj godna pochwały: cztery dni i dopiero starły się końcówki. Zazwyczaj lakiery essence z tej serii są śliczne, ale szybko odpryskują, ścierają się końcówki.



Co myślicie o lakierach od essence, colour & go? Dla mnie mają śliczne kolory, choć w "mojej" naturze jest mały wybór, to w szczecińskim Douglasie już mogłabym poszaleć. Niestety, nie są zbyt trwałe. Są takie tygodnie, że mogę malować paznokcie codziennie, a są i takie, że raz na tydzień to wszystko na co mogę sobie pozwolić. Niestety lakiery te często po dwóch dniach nadają się do zmycia. Podobają mi się ich nazwy. "You belong to me" kojarzy mi się z piosenką Taylor Swift:)




Słuchajcie, bardzo chciałybyśmy z Magdą poznać Wasze sugestie, co do naszego bloga. Jesteśmy otwarte:) Dajcie znać w komentarzu, co chciałybyście tu przeczytać, co Wam nie pasuje, czego Wam brakuje, a co się podoba:)

Pozdrawiam!
Monika

6 komentarzy:

  1. Fajny miętusek:) moim zdaniem jest jak nudziak- pasuje do wszystkiego, no może prawie wszyskiego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja już zamówiłam kolejne opakowanie tych maseczek :) Szybko nudzę się i przyzwyczajam do jednego produktu, dlatego maski w tubce są całkowicie nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. hej kochana!:* zostaw u mnie adres maila pod konkursem na Tangle Teezer:*

    OdpowiedzUsuń
  4. mam ten lakier, jestem z niego zadowolona.

    OdpowiedzUsuń