Recenzja: essence multi action mascara i wibo growing lashes

Dziś zaprezentuję Wam dwa tańsze tusze. Każdy w cenie ok. 10zł.

Dostępność: Wibo - Rossman, Essence - Drogeria Natura, Rossman
Oba tusze zamknięte są w raczej klasycznych opakowaniach, ich cena jest podobna - ok. 10zł.
Pomimo tych podobieństw tusze zdecydowanie się różnią.
Zacznijmy od konsystencji. Wibo jest jak większość tuszów rzadki, ale z czasem  trochę gęstnieje. Essence ma idealną dla mnie konsystencję od samego początku. Pomimo tego, że mój nie jest szczelnie zamknięty nie wysechł, ani nie zgęstniał. Natomiast Wibo przechowywany tak samo jak Essence - też nie domknięty (dlaczego? o tym później:)) na szczoteczce wychodzi w postaci grudek/gęstego smaru.

Szczoteczka:




Szczoteczka tuszu Wibo jest mała, z krótkimi wypustkami. Świetnie rozdziela rzęsy, pogrubia je i wydłuża. Daje świetny efekt. Szczoteczka tuszu Essence jest dłuższa, ma długie włosie i trzeba  się nieźle natrudzić, by nie posklejać rzęs. 

Jak z trwałością? Cóż, maluję się codziennie ok. 6.30, a zmywam makijaż ok. 20.00. Co mogę powiedzieć... Wibo mam ochotę zmyć już po godzinie-dwóch, bo strasznie się obsypuje. Pomimo tego, że maluję tylko górne rzęsy tusz odbija mi się do na dolnej powiece i jak już wspomniałam obsypuje się i rozmazuje tworząc efekt "pandy". Tusz Essence pozostaje na rzęsach cały dzień, jednak oko wygląda o niebo lepiej (zaraz po nałożeniu) jeśli rzęsy są pociągnięte tuszem Wibo...

Ogólna ocena: 
Wibo : 5/10Essence: 8/10
Do tuszu z Essence chętnie powrócę, do Wibo już niekoniecznie. Lubię inne produkty od Wibo, np. lakiery, ale niestety - tusz nie przypadł mi do gustu.


Idealnym tuszem byłby dla mnie Essence ze szczoteczką Wibo...Cóż, musiałam na to znaleźć sposób. Jaki?


Używam tuszu essence, ze szczoteczką Wibo:) Dlatego też oba tusze są niedomknięte. Takie połączenie mnie w 100% zadowala. 

Wibo : 5/10
Essence: 8/10

Miałyście do czynienia z którymś z tych tuszów? Jakie są Wasze opinie?

Pozdrawiam Was ciepło!
Monika:)



9 komentarzy:

  1. Mam tusz z Essence Multi Action i niestety u mnie osypuje się podobnie jak u Ciebie Wibo, po godzinie, dwóch.
    Muszę spróbować ten z Wibo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o proszę, może miałyśmy z dwóch różnych partii?:)

      Usuń
  2. ja lubie ten tusz essence, a wibo...daje rewelacyjny efekt i super podkresla rzesy, ale wlasnie to osypywanie...masakra!:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczoteczka tego tuszu Wibo o wiele bardziej trafia w moje 'maskarowe' upodobania ;) Nie miałam żadnego z nich i chyba raczej się nie skurzę, choć o tuszu Essence dużo dobrego słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w moje też, stąd to połączenie szczoteczki wibo z tuszem essence:)

      Usuń
  4. Mam tusz z essence i jestem z niego zadowolona. ;) Zapraszam na reaktywację bloga. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja miałam z Wibo ten sam problem :/ próbowałam jego szczoteczkę przełożyć do innego tuszu, ale nie udało mi się dopasować tak, żeby maskara była zakręcona i nie wysychała :/ czy z essence jest to możliwe?

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi ten Wibo w ogóle się nie osypywał mam go cały dzień i nie narzekam za to nie miałam tego z essence

    OdpowiedzUsuń