Odkrycie miesiąca!

Lubicie zakupy w sieci? Ja nie mam zdania na ten temat, ale dziś bardzo pozytywnie się zaskoczyłam. Na facebooku zobaczyłam ofertę sklepu paatal.pl i w ciągu 4 minut zrobiłam u nich swoje pierwsze zakupy. Za całość dałam 40 zł (6,99 zł za przesyłkę w InPost). A co kupiłam:
1. podkład matujący Calvina Kleina                           2. Lakier Essie French Affair
W weekend postaram się napisać recenzje tych produktów. Z góry uprzedzam wasze pytanie: to nie są miniaturki! Są to oryginalne i pełnowartościowe produkty w oryginalnych i nieuszkodzonych opakowaniach. Przykładowe ceny: podkład Calvin Klein - ok. 70 zł,  Essie 35 zł na allegro.
Jestem pozytywnie zaskoczona odkryciem tego sklepu! Naprawę Wam polecam. Przekonajcie się same
i dajcie znać, co o nim myślicie:)
Pozdrawiam
Magda


17 komentarzy:

  1. paataal jest fajny, tylko trzeba uważać na terminy ważności, słyszałam, że na większości produktów nie ma dat i potrafią być mocno przeterminowane, ale nie wiem bo nigdy nie korzystałąm :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zgadzam się z Agu - niektóre trafiają się przeterminowane. Poza tym paatal lubię bo ma nieraz świetne oferty i zamawiałam tam z 5 razy lekko licząc. No a jak jest przesyłka darmowa to w ogóle szał :D

    OdpowiedzUsuń
  3. jestes swiadoma ze oni czesto maja przeterminowane produkty? Juz sie na nich nadziałam kupując malo znane rzeczy. jedyne co jest tam swieże to sleek. Nadziałam sie na lakier, tusz i cien.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurczę, faktycznie bardzo fajne oferty mają, ale te przeterminowane daty? Nie wiem czy jest sens kusić się na niską cenę za cenę skutków ubocznych. :-(

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiecie, jak do tej pory jestem zadowolona:)Kosmetyki i tak staram się na bieżąco zużywać, a większość kosmetyków nie ma daty, ponieważ liczy się czas otwarcia opakowania - ach te konserwanty... Calvin Klein jest ważny przez 12 miesięcy od momentu otwarcia kosmetyku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem liczy się czas otwarcia opakowania tyle, że ten czas otwarcia musi się mieścić w dacie przydatności produktu, a skoro takowej daty nie ma (ani produkcji ani przydatności) to nie wiesz czy jak otwierasz dany kosmetyk to jest jeszcze zdatny do użycia. A co do paatala zrobiłam raz zakupy dla siebie i raz dla mamy - wszystkie kosmetyki wyglądają na świeże i żadne do tej pory nas nie uczuliły, więc chyba daty są ok. Tylko, że właśnie tych dat produkcji ani przydatności nie ma, więc mimo, że peeling The Pink Cow to mój ulubieniec będę musiała poszukać innej możliwości kupna, bo mimo wszystko wolałabym wiedzieć czy nie kupuję przeterminowanych produktów, a ponieważ sprzedają często kosmetyki w ogóle u nas niedostępne to bardzo trudno jest się dowiedzieć czy są "w dacie".

      Usuń
    2. Nie wiem, czy nie ma takiej możliwości spytania się u nich, nie wiem też czy powiedzą prawdę. Ale w takim razie nawet w drogerii jak kupimy niektóre kosmetyki też nie będziemy miały pewności co do daty przydatności kosmetyku. Raz kupiłam już przeterminowany tusz u konsultantki Avon:(

      Usuń
    3. mają kochana daty :) numery serii, mozna to sprawdzić dekalkulatorem. Ja kupiłam w grudniu podkład YSL który ma pol roku od otwarcia. A wyprodukowany byl w lipcu 2005... wiec stał 6 lat! A całkowita przydatność nieotwartego podkładu to jest 2lata. Powinnaś to wiedzieć jako chemik.

      Usuń
    4. Chemia kosmetyczna to dla mnie nowa dziedzina, specjalizuję się głównie w składzie INCI, odczytywanie numerów serii z użyciem dekalkulatora nie jest moją specjalizacją i żadnego z chemików na pewno też:) Ale dziękuje za informacje, na pewno przyda się każdej z czytelniczek:)

      Usuń
    5. Jak można prowadzić bloga kosmetycznego i nie znać podstaw kosmetycznego świata? Nikt nie będzie brał was na poważnie jeśli sami piszecie że się nie znacie. w google wpisz słowo dekalkulator i wyskoczy okienko do wpisywania numerów produktu.

      Usuń
    6. Na poważnie, to nikt nie bierze osób, które krytykują jako anonim:). Prowadzimy tego bloga, bo jest to dla nas przyjemność, nasza pasja. Większość blogów kosmetycznych prowadzonych jest przez amatorów. A czy ktoś bierze nas na poważnie, czy nie - pozostawmy to czytelnikom. Pozdrawiam, Monika

      Usuń
  6. Kolor lakieru bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sama niedawno odkryłam tą drogerię internetową i też jestem w szoku. Zrobiłam najpierw małe zakupy, by przekonać się, czy rzeczywiście produkty są oryginalne i nieuszkodzone. Nie byłam w stanie uwierzyć, że za tak niskie ceny można dostać normalne, oryginalne kosmetyki. A jednak :) Paatal to również moje odkrycie :D

    pozdrawiam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawa jestem tego podkładu
    czemu taki tani? aż trudno uwierzyć
    po recenzji zdecyduję czy też go zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jak to jest możliwe, że zapłaciłaś tak mało? :D

    OdpowiedzUsuń