Projekt Denko - jak to właściwie wygląda?

Wczoraj znalazłam czas by pobuszować trochę po blogach. I co znalazłam? Opis projektu Denko na blogu MajtkiRambo. Do tej pory myślałam (jak z resztą większość z Was), że to po prostu zużywanie wszystkiego do końca i że każde kolejne zużycie to już Denko.

Nic bardziej mylnego! Ze swoich kosmetyków wybieramy takie, które już napoczęliśmy, a mamy trudności z ich zużyciem, nie pasują nam, odłożyliśmy je na półkę a z tej samej kategorii mamy kilka innych produktów. Trzeba jednak pamiętać, że nic na siłę. Jeśli coś nas uczula, czy przez zapach kosmetyku mamy odruchy wymiotne - dajmy sobie spokój. Zawsze można się z kimś wymienić lub odsprzedać za drobną sumę.

Co ja typuję do projektu denko?
- tonik ogórkowy Ziaja
- balsam BeBeauty
- odżywki do paznokci
- maseczka do twarzy Avon Clearskin

5 komentarzy:

  1. No widzisz, ja też byłam przekonana, że to zwykłe zużywanie :) Dobrze wiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. szczerze, to ja też myślałam, że denko to zużyte kosmetyki, a tu widzisz, Twój blog pomocny ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. wydaje mi sie jednak że dla większości dziewczyn denko to zużyte kosmetyki. Szczerze mowiąc nie spotkałam sie jeszcze z ta formą o której piszesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwotna wersja denka jest trochę bardziej skomplikowana więc może przyjeła sie aktualna. :)

      Usuń