Wakacyjna kosmetyczka Moni:)

Już pojutrze z samego rana wyjeżdżam na tydzień do Warszawy. Mam masę rzeczy do załatwienia przed wyjazdem, mogę więc nie mieć czasu, by tu coś jeszcze napisać. Oczywiście postaram się, ale nie obiecuję. Na miejscu będzie internet, ale swojego komputera nie biorę, a nie chcę nadużywać uprzejmości siostry:)

Dziś przedstawiam Wam moją kosmetyczkę, czyli to, co planuję zabrać ze sobą. Moim zdaniem jest tego zdecydowanie za dużo, dla niektórych z Was może to być mało. Po powrocie napiszę co używałam, a czego nie.

Oto i zawartość kosmetyczki:





Od lewej:
*pasta do zębów Aquafresh
*Pianka Isana brzoskwiniowa
*Żel micelarny do twarzy
*Pearl and drops, płyn do płukania jamy ustnej
*żel pod prysznic mięta i trawa cytrynowa
*szampon i odżywka do włosów F.A.S.T., próbki (x4)
*maszynka BIC (uwielbiam ją, można używać i używać, a w ogóle się nie tępi)
*peeling cukrowy
* Oral B, nić dentystyczna
*AVON, odżywka do włosów ( w razie gdyby FAST nie dawała rady)

*zestaw do manicure z H&M
*mgiełka granatowa Avon
*krem do stóp No 36.
*bambino krem pielęgnacyjny (używam go do twarzy)
* balsam Ziajka
*maść cynkowa (apteczna)
*Adidas intesive antyperspirant









*pomadka Nivea
*podkład Miss Sporty
* błyszczyk Rimmel Vinyl
*tusz do rzęs Miss Sporty
*cień do powiek, brązowy ze złotymi drobinkami Avon,
*cień do powiek czarny i biały NYC
*cień do powiek Rain Forest Color Trendy
*puder Synergen
*pęseta z Pepco:)


Na zdjęciach zabrakło szczotki do włosów i akcesoriów do nich, nawilżanych chusteczek.

Nie mam zielonego pojęcia, gdzie to pomieszczę:)
Ale jakoś dam radę:) CHYBA:):):)


PS. Mam nadzieję, że uda mi się zajrzeć tutaj jeszcze jutro (zajrzeć, jak zajrzeć, bardziej coś zamieścić:)).
PS2. Zapraszam Was na bloga Burn, która opublikowała dwa posty o swojej wakacyjnej kosmetyczce.

2 komentarze:

  1. omg, nie jestem sama! :D też zawsze zabieram torbę kosmetyków, z których połowy nawet nie używam na wyjeździe, ale przy sobie muszę je mieć ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. aha, odnośnie rozświetlacza z pepco... nakłada sie go pędzlem na same kości policzkowe, zaraz nad różem, cienką warstwą (bo daje dość mocny efekt). można nim uzyskać efekt tafli wody i ogólnie ładne rozświetlenie cery :) niektóre dziewczyny nabierają różnych kolorów osobno, ja tam mieszam wszystkie razem i taki sposób aplikacji najbardziej mi odpowiada :)
    przepraszam, że odpisuję dopiero teraz - miałam krótki zastój blogowy ;)

    OdpowiedzUsuń