Come back:)

Witam Was Kochane po chwilowej przerwie:) Wróciłam już z Warszawy, za tydzień w poniedziałek wyjeżdżam do leśnej głuszy, więc kolejna przerwa jest blisko. Ale mam nadzieję, że zdążę umieścić ze dwie recenzje, bo trochę tego czeka w kolejce.

Tuż po przyjeździe czekała na mnie miła niespodzianka - siostra przygotowała dla mnie całą masę kosmetyków:









oraz cała masa próbek kremów i podkładów.

I moje kosmetyczne zakupy:






Kupiłam jeszcze płyn micelarny z Perfecty, ale nie mogę go znaleźć, by zrobić zdjęcie.

(ze strony wizaz.pl)

I kilka wykończeń:


całkiem fajny, ale zapach mnie nie powalił.

makijaż zmywa fajnie, ale nie nadaje się do codziennego mycia twarzy.

mówię stanowcze nie!


tak, tak, tak, tak!


 Teraz zabieram się już za odwiedzanie Waszych blogów. Pozdrawiam ciepło:):):)


5 komentarzy:

  1. Dobrze mieć taką siostrę :) Muszę mieć tą maskę oczyszczającą z ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. o jeju masz przeboski nagłówek ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. siostra wie jak sprawić radość :) ja orginal source mam limonkowy i miętowy. na lato ok, szczególnie miętowy który chłodzi.

    OdpowiedzUsuń
  4. no ten mój miętowy nie bardzo chłodził:)

    OdpowiedzUsuń